Świat uniknął właśnie kolejnej wielkiej eskalacji na Bliskim Wschodzie. Prezydent Donald Trump ogłosił, że odwołuje zapowiadane uderzenie odwetowe na Iran. Zamiast bomb Waszyngton wybiera dyplomację – już w poniedziałek po południu obie strony rozpoczną bezpośrednie rozmowy.
Samoloty były w powietrzu. Trump naciska hamulec
Rozkazy wydano, a amerykańscy wojskowi dopinali już ostatnie szczegóły potężnej operacji. Wywiad i media spekulowały wcześniej, że wojska USA i Izraela przeprowadzą zmasowany atak na kluczową infrastrukturę energetyczną oraz militarną Iranu.
Dopiero na pokładzie Air Force One prezydent USA wyjawił kulisy swojej decyzji. Wszystko było już gotowe, żeby ruszyć. Byłby to potężny atak – przyznał otwarcie Donald Trump podczas powrotu ze swojego pola golfowego w New Jersey.
Amerykański przywódca postanowił jednak dać szansę dyplomacji, kierując się prostą zasadą: Czy wolałbym zawrzeć porozumienie? Nie chcę zabijać ludzi – podkreślił w rozmowie z dziennikarzami.
Państwa Zatoki Perskiej przerażone wizją odwetu
Dlaczego Amerykanie odłożyli broń? Trump uległ zmasowanym naciskom swoich kluczowych sojuszników z Bliskiego Wschodu. O wstrzymanie nalotów zaapelowały władze Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Kataru.
Szczególnie ważną rolę odegrał saudyjski następca tronu, książę Mohammed bin Salman. W rozmowie telefonicznej ostrzegł amerykańskiego prezydenta przed katastrofalnymi skutkami ataków. Saudyjczycy obawiali się, że przyciśnięty do muru reżim w Teheranie odpowie zmasowanym uderzeniem w afrykańskie i arabskie pola naftowe oraz rafineryjne instalacje w całej Zatoce Perskiej.
Co ciekawe, zdaniem Trumpa o odwołanie ataku prosił również sam Iran, choć irańskie media państwowe natychmiast oficjalnie temu zaprzeczyły.
Bezpieczeństwo w cieśninie Ormuz i koniec programu atomowego
Amerykański prezydent zgadza się na rozmowy, ale dyktuje wyjątkowo twarde warunki. Waszyngton oczekuje od Iranu błyskawicznego spełnienia dwóch kluczowych żądań:
- Gwarancji bezpieczeństwa w cieśninie Ormuz – szlaku, przez który przepływa jedna piąta światowej ropy naftowej.
- Pełnej i weryfikowalnej denuklearyzacji – całkowitego zamknięcia programu rozwoju broni jądrowej.
Donald Trump zaznaczył przy tym, że nie wyznaczył sztywnego terminu końcowego na podpisanie ugody. Przypomniał jednak Teheranowi, że opcja militarna stale leży na stole. Zobaczymy, jak będzie. My jesteśmy gotowi, kiedy tylko zechcemy – podsumował prezydent USA.
Rozmowy ruszają w poniedziałek
Szczegóły zaplanowanych na poniedziałkowe popołudnie negocjacji owiane są tajemnicą. Wiadomo jedynie, że wysłannicy obu państw siądą przy jednym stole, aby spróbować wypracować trwały kompromis.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
