Próba zmiany hymnu państwowego
Z informacji przekazanych przez Kancelarię Prezydenta RP wynika, że petycja w sprawie zmiany hymnu państwowego trafiła już do odpowiednich komórek organizacyjnych. Wnioskodawca zastrzegł swoje dane osobowe oraz informacje o podmiocie, w którego imieniu występował. W dokumencie zaapelowano o przywrócenie "Bogurodzicy" jako najstarszego hymnu narodu polskiego, uznając ją za kluczowy element polskiego dziedzictwa i zabytków kultury.
Autor petycji podkreśla wiekową rolę "Bogurodzicy” w kształtowaniu tożsamości narodowej oraz jej historyczne znaczenie dla polskiego oręża. Przypomina, że najdawniejszy zachowany zapis tekstu z początku XV wieku znajduje się w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie.
"Pieśń Bogurodzica jest starożytną pieśnią maryjną, w której Naród się wychował. Jest także najstarszym polskim utworem patriotycznym, a zarazem hymnem rycerstwa polskiego - duchowa mobilizacja naszego Narodu" - napisano w petycji.
Jednocześnie w dokumencie podważono okoliczności ustanowienia "Mazurka Dąbrowskiego” oficjalnym hymnem w dniu 26 lutego 1927 roku, sugerując, że decyzja ta zapadła pod presją Józefa Piłsudskiego i szefa resortu spraw wewnętrznych Felicjana Sławoja-Składkowskiego.
Historyk odrzuca pomysł zmiany hymnu
Sceptycznie do wniosku odnosi się historyk i były doradca prezydencki prof. Tomasz Nałęcz. Podkreśla on, że darzy "Bogurodzicę” ogromnym szacunkiem jako zabytek kultury, jednak nie widzi żadnych przesłanek do zastępowania nią obecnej pieśni państwowej.
Jako historyk mam naturalny szacunek dla "Bogurodzicy". Wiadomo, że była śpiewana pod Grunwaldem, a niewykluczone, że także wcześniej. To jeden z najważniejszych zabytków naszej kultury - zaznacza.
Profesor przypomina, że "Mazurek Dąbrowskiego” od ponad dwóch stuleci towarzyszy Polakom w walce o wolność. Zrodził się w Legionach Polskich i stał się naturalnym symbolem odrodzonego państwa po latach zaborów.
Pomysł uważam za absurdalny. "Mazurek Dąbrowskiego" od ponad 200 lat towarzyszy pokoleniom Polaków walczących o niepodległość. Zrodził się w Legionach Polskich jako pieśń ludzi, którzy po rozbiorach jako pierwsi chwycili za broń, by odbudować własne państwo. W naturalny sposób stał się hymnem narodowym odrodzonej Polski - podkreśla.
"Bogurodzicy" w ogóle nie było wśród poważnych kandydatów
Ekspert zwraca uwagę, że po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku "Bogurodzica” w ogóle nie była brana pod uwagę jako kandydat na hymn, a główną konkurencją dla utworu Józefa Wybickiego była pieśń "Boże, coś Polskę”. Kiedy decydowano, która z pieśni ma zostać hymnem Polski, "Bogurodzicy" w ogóle nie było wśród poważnych kandydatów. Największym konkurentem "Mazurka Dąbrowskiego" było "Boże, coś Polskę" - przypomina.
Wierność historii nie polega na tym, że sięga się po pieśń o starszej metryce. Byłoby wielką krzywdą dla polskiej historii zastępowanie "Mazurka Dąbrowskiego". To pieśń, z którą kolejne pokolenia Polaków walczyły i często oddawały życie za niepodległość - ocenia.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
