Dziennik.pl logo

Wybory w Saksonii-Anhalt. Policja w stanie gotowości, rząd opracowuje plany awaryjne

23 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ulrich Siegmund
Ulrich Siegmund. Wybory w Saksonii-Anhalt. Policja w stanie gotowości, rząd opracowuje plany awaryjne/Getty Images
6 września w Saksonii-Anhalt odbędą się lokalne wybory, które mogą odbić się na przyszłości całych Niemiec, a także Europy. Policyjne scenariusze nie wykluczają, że po zwycięstwie AfD w wyborach w Saksonii-Anhalt może dojść do protestów, a nawet okupacji siedziby landtagu – pisze "Die Welt".

AfD Ulricha Siegmunda zdecydowanie prowadzi w sondażach i może po raz pierwszy przejąć władzę w jednym z niemieckich krajów związkowych. Najnowszy przedwyborczy Politbarometer Extra, przeprowadzony przez Forschungsgruppe Wahlen dla ZDF, daje AfD aż 41 proc. poparcia. CDU miałoby 23 proc., Die Linke 11,5 proc., SPD 8,5 proc., Zieloni 6 proc., BSW 4 proc., a FDP 3 proc. Wynik 41 proc. nie daje jednak AfD większości mandatów, dlatego partia potrzebowałaby koalicjanta.

Skrajna prawica może zacząć marsz po władzę

Według niemieckich mediów, w Saksonii-Anhalt niemiecka skrajna prawica może zacząć marsz po władzę w Berlinie i zdobycie urzędu kanclerza. Jeśli AFD wygra może przekształcić swój pierwszy rząd w poligon doświadczalny, na którym będzie testować swój radykalny plan rządzenia.

Służby boją się zamieszek, starć i fali przestępczości, m.in. ze strony radykalnych zwolenników Alternatywy dla Niemiec (AfD). Policja spodziewa się, że po ogłoszeniu wyników może dojść do spontanicznych protestów ze strony lewicowego spektrum, jak i ewentualnych akcji ze strony skrajnej prawicy – czytamy w "Die Welt". Możliwe są starcia między przeciwnikami politycznymi, ataki na służby porządkowe oraz zniszczenia mienia.

Rząd w Niemczech opracowuje plany awaryjne

Zwycięstwo AfD w Saksonii-Anhalt po raz pierwszy od II wojny światowej zapewniłoby skrajnie prawicowej partii władzę w kraju związkowym. Liana Fix, niemiecka politolog zauważa, że wyniki wyborów mogą zaważyć na przyszłości nie tylko Niemiec, całej Europy.

Jest wiele powodów, dla których to bardzo groźne. Na przykład rząd federalny opracowuje plany awaryjne, które zapewnią, że żaden z landów nie będzie mógł zablokować transportu sprzętu wojskowego przez swój teren. Bo to landy wydają na to zgodę. Łatwo się domyślić, dlaczego te plany powstają właśnie teraz: przywódcy AfD wielokrotnie domagali się wstrzymania pomocy wojskowej dla Ukrainy. Są wrogami NATO i mogą blokować przerzucenie wojsk Sojuszu. To istota problemu: jak to obejść, jeśli AfD w jednym kraju związkowym zdobędzie władzę - powiedziała niemiecka politolog w rozmowie z Neewsweekiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Agnieszka Maj
Agnieszka Maj

Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWybory w Saksonii-Anhalt. Policja w stanie gotowości, rząd opracowuje plany awaryjne »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj