Katastrofa śmigłowca wojskowego przy granicy z Jemenem
Według rzecznika przyczyną katastrofy była usterka techniczna. Śmigłowiec rozbił się na obszarze podlegającym saudyjskiemu ministerstwu Gwardii Narodowej.
W ostatnich tygodniach region Nadżran był celem ataków jemeńskich rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran. Doszło do nich w związku z nasileniem walk między Huti a koalicją pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej. Konflikt w Jemenie stał się kolejnym frontem wojny prowadzonej przez USA i ich sojuszników przeciwko Iranowi.
"Wkrótce pojawi się na polu walki"
W sobotę rzecznik wojskowy Huti Jahja Sari poinformował na platformie X, że rebelianci zestrzelili saudyjski śmigłowiec Apache w pobliżu Nadżranu. Według niego maszyna prowadziła działania wymierzone w pozycje Huti wzdłuż granicy.
W niedzielę generał al-Maliki odniósł się do tych doniesień, publikując zdjęcie kilku śmigłowców Apache. Twierdzicie, że go zestrzeliliście, ale wkrótce pojawi się na polu walki – napisał.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.
