Izraelskie okręty wojenne zaatakowały konwój sześciu statków z pomocą dla Strefy Gazy. Komandosi dostali się na jednej jednostki, które chciały przerwać izraelską blokadę terytorium palestyńskiego. Zginęło 19 osób. Turcja, której statek prowadzi konwój, jest wściekła.
Jak pisze agencja Reutera, bilans ofiar może być większy, gdyż izraelscy komandosi, którzy wkroczyli na statki z pomocą, dokonują przeszukań i spotykają się z ostrym sprzeciwem ze strony propalestyńskich działaczy.
Z doniesień tureckich mediów wynika, że izraelska marynarka otoczyła wszystkie statki konwoju, ale dokonała abordażu tylko na jeden z nich.
Turcja ostro potępiła izraelski atak. Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Ankarze nazwało atak działaniem "nie do zaakceptowania".
Konwój, który prowadzi turecka jednostka z 600 osobami na pokładzie, w niedzielę rano opuścił terytorialne wody cypryjskie. Izrael od początku zapowiadał, że nie pozwoli dotrzeć statkom do rządzonej przez radykalny palestyński Hamas Strefy Gazy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane