Aż trudno uwierzyć, ale w przyszłym roku minie dziesięć lat od śmierci brytyjskiej księżnej Diany. I dlatego jej synowie, William i Harry, chcą uczcić pamięć matki wielkim koncertem. Na scenę chcą zaprosić między innymi Madonnę i Eltona Johna.
Wedle planów książąt, artyści mają śpiewać dla Diany 1 lipca na stadionie Wembley. Synowie Diany i jednocześnie następcy brytyjskiego tronu chcą, że o koncercie usłyszał cały świat. Dlatego szykują się zapukać z zaproszeniem między innymi do Kylie Minogue czy Beyonce Knowles.
Dochody z koncertu mają iść na cele charytatywne. I w ten sposób William i Harry chcą przypomnieć wszystkim, że ich matka nie tylko była stałą bywalczynią pierwszych stron gazet, ale i starała się nieść pomoc potrzebującym.
Księżna Diana zginęła w wypadku samochodowym 1 sierpnia 1997 roku. Jej samochód, uciekając przed reporterami, roztrzaskał się o filar jednego z paryskich tuneli. Na miejscu zginął także przyjaciel Diany, Dodi Al-Fayed.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl