Sieć zakładów bukmacherskich proponuje kilka wersji. Najwięcej można zarobić, jeżeli obstawimy, że mordercą jest mieszkający w Londynie biznesmen Borys Bierezowski. Za każdego postawionego na niego rubla można dostać aż 40. A to oznacza, że w ocenie bukmacherów szanse na oskarżenie właśnie Bierezowskiego są najmniejsze.
Następny w kolejce jest włoski spec od rosyjskich służb specjalnych, Mario Scaramella. To właśnie on spotkał się z Litwinienką 1 listopada, czyli prawdopodobnie w dniu otrucia. Zdaniem bukmacherów szansa, że to właśnie on usłyszy oskarżenia, jest jak 1 do 4,85.
Tylko 10 kopiejek mniej za każdego rubla zarobimy, jeżeli obstawimy Aleksandra Ługowoja, rosyjskiego biznesmena. On także widział się z Litwinienką feralnego dnia. Jego kolega Dmitrij Kowtun, który również pił herbatę z zamordowanym byłym szpiegiem, typowany jest jako najbardziej prawdopodobny morderca. Bukmacherzy za postawionego na niego rubla zapłacą 4,20.
Za najbardziej prawdopodobne uznaje się dwie wersje. Pierwsza z nich, płatna 1 do 3,15, mówi, że żaden ze znanych już bohaterów śledztwa nie usłyszy oskarżeń i podejrzanym będzie ktoś zupełnie inny. Najmniej zaś można zarobić obstawiając, że sprawa zostanie umorzona i mordercy nie uda się znaleźć.