"Uwolnij ją" - to tytuł wiersza, który przed śmiercią napisał Saddam Husajn. Angielską wersję sentymentalnego utworu opublikował "New York Times". Jeśli jednak ktoś liczył, że w ostatnich słowach dyktator będzie prosił o wybaczenie, to się srogo zawiedzie. W wierszu nie ma śladu skruchy.
Husajn, skazany za masakrę prawie 150 szyitów w wiosce Dudżail, lirycznie opowiada o swoim związku z narodem. Ale o tym ani też o innych swoich zbrodniach nie wspomniał w wierszu nawet słowem. Nie ma tam ani żalu, ani przeprosin, ani prośby o wybaczenie. Przeciwnie. Były dyktator atakuje obcokrajowców, którzy pozbawili go władzy. Uderza też w tych Irakijczyków, którzy zajęli jego miejsce.
Wiersz powstał już po oficjalnym skazaniu Saddama na śmierć. Rękopis trafił w ręce władz w Tikricie.
Fragmenty wiersza Saddama Husajna w wolnym tłumaczeniu:
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|