Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak paryżanie zabiją Cię miną

12 października 2007, 15:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dłoń uniesiona nad głową plus smutna mina - to oznacza: mam wszystkiego dość i jestem zmęczony. To tylko jeden z gestów, które tworzą unikalny migowy język paryżan, znanych na całym świecie z arogancji i braku cierpliwości wobec turystów. Dlatego przed wyjazdem do stolicy Francji warto najpierw przestudiować przewodnik.

Internetowy poradnik obrazkowy stworzono specjalnie z myślą o zagranicznych turystach, zwłaszcza tych z Wielkiej Brytanii. Każdy może sobie w nim obejrzeć najczęściej powtarzane przez paryżan gesty i przygotować się na starcie z tubylcami z francuskiej stolicy.

A gesty te najczęściej wyrażają uczucia negatywne. Żeby pokazać, że nie ma się o czymś pojęcia, na coś się nie zgadzamy lub to nie my coś zrobiliśmy, należy wygiąć usta w podkówkę, podnieść ramiona, jednocześnie dłonie splatając za plecami.

Na stronie z poradnikiem można też zobaczyć, jak wygląda paryżanin, który będzie czekał na telefon od Ciebie, chce już wyjść z knajpy, w której mu się nie podoba czy jest naprawdę wkurzony. Warto to wiedzieć, bo takie emocje w miejskim hałasie paryżanie bardzo często muszą przekazywać bez słów. I nawet znajomość francuskiego nie pomoże zagubionemu turyście.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj