Dziennik Gazeta Prawana logo

"Artysta" usmażył pulpety z własnego tłuszczu

12 października 2007, 15:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Smacznego!" - powiedział Marco Evaristti do swoich gości i wzniósł toast nad obiadem złożonym z pulpetów smażonych na jego własnym tłuszczu. Rok wcześniej wydobyto go z ciała chilijskiego artysty w czasie liposukcji, czuli kosmetycznego kosmetycznego odsysania tłuszczu.
"Panie i Panowie, smacznego i niech Bóg błogosławi" - powiedział Evaristti w czasie happeningu w Animal Gallery w Santiago. Na talerzach stojących przed gośćmi, znanego z szokujących przedsięwzięć artysty, stał makaron z pulpetami usmażonymi na oleju z Evaristtiego.

"Jeżeli ktoś je dzieło sztuki, nie można nazwać go kanibalem" - stwierdził Chilijczyk. Evaristti usmażył 48 pulpetów, z tego część zjadł, a część zapakował do puszek. Za 10 trzeba zapłacić 4 tys. dolarów. Jedno z jego wcześniejszych "dzieł" zakładało udział widzów w robieniu koktajlu z żywych ryb pływających w mikserze.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj