Dopłaty z jednej strony, ograniczenia z drugiej
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej stara się o miliard złotych na rozwój programu wsparcia dla przydomowych magazynów energii. Jednocześnie w Ministerstwie Rozwoju i Technologii trwają prace nad regulacjami, które mogą utrudnić – a w niektórych przypadkach nawet uniemożliwić – ich montaż.
To zderzenie dwóch kierunków polityki: wspierania transformacji energetycznej i zaostrzania wymogów technicznych.
"Wraca pomysł, by ograniczyć montaż"
Z przecieków z prac nad rozporządzeniem wynika, że rozważane są bardzo restrykcyjne rozwiązania, szczególnie dla mieszkań w blokach. "Wraca pomysł, by ograniczyć montaż magazynów w domach, a w mieszkaniach w blokach de facto ich zakazać" – wynika z relacji osoby uczestniczącej w konsultacjach, cytowanej przez "Gazetę Wyborczą".
Wśród analizowanych pomysłów pojawiają się również inne kontrowersyjne propozycje, uzasadniane względami bezpieczeństwa pożarowego – jak ograniczenia dla fotowoltaiki na balkonach czy nawet stosowania niektórych materiałów izolacyjnych.
Oficjalne stanowisko: decyzji jeszcze nie ma
Ministerstwo Rozwoju i Technologii studzi emocje i podkreśla, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Resort przyznaje, że kwestie instalowania magazynów energii były omawiane, ale finalny kształt przepisów nie jest jeszcze znany. To jednak nie uspokaja rynku – szczególnie że wcześniejsze projekty już zawierały konkretne ograniczenia.
Co już wiadomo? Limity i dodatkowe wymogi
W projekcie rozporządzenia z ubiegłego roku znalazły się zapisy, które jasno określają, gdzie i na jakich zasadach można instalować magazyny energii. Zgodnie z nimi:
- magazyny o pojemności do 10 kWh mogłyby być montowane w budynkach mieszkalnych tylko w pomieszczeniach nieprzeznaczonych do stałego pobytu ludzi,
- konieczne byłoby wyposażenie takiego pomieszczenia w czujnik dymu spełniający określone normy,
- większe instalacje byłyby dopuszczalne wyłącznie w budynkach niemieszkalnych.
W praktyce oznacza to poważne ograniczenia dla mieszkańców bloków, którzy chcieliby korzystać z własnych magazynów energii.
Branża alarmuje: to może zahamować rozwój OZE
Proponowane zmiany spotkały się z ostrą reakcją branży odnawialnych źródeł energii. Przedstawiciele sektora wskazują, że tak restrykcyjne przepisy mogą całkowicie zahamować rozwój magazynów energii wśród prosumentów. Argument jest prosty: jeśli instalacja stanie się trudna lub kosztowna, przestanie być opłacalna – zarówno dla gospodarstw domowych, jak i małych firm.
Dlaczego magazyny energii są tak ważne?
Magazyny energii to jeden z kluczowych elementów nowoczesnej energetyki. Pozwalają przechowywać nadwyżki prądu – np. z instalacji fotowoltaicznej – i wykorzystywać je wtedy, gdy produkcja spada, np. wieczorem. W praktyce oznacza to większą niezależność energetyczną, niższe rachunki za prąd oraz odciążenie sieci elektroenergetycznej. W wielu krajach europejskich rozwój magazynów energii jest intensywnie wspierany, bo pomaga stabilizować system energetyczny oparty na OZE.
Bezpieczeństwo kontra rozwój technologii
Jednym z głównych argumentów za ograniczeniami są kwestie bezpieczeństwa – zwłaszcza ryzyko pożaru. Nowoczesne magazyny energii wykorzystują baterie litowo-jonowe, które w skrajnych przypadkach mogą ulec przegrzaniu. Instalacje spełniające normy bezpieczeństwa są jednak projektowane tak, aby minimalizować ryzyko. Ponadto, w wielu krajach UE dopuszcza się ich montaż także w budynkach mieszkalnych, pod warunkiem spełnienia określonych standardów. Zdaniem ekspertów, można stosować także dodatkowe zabezpieczenia, takie jak systemy zarządzania baterią (BMS) czy czujniki temperatury.
Dlatego część ekspertów uważa, że zamiast zakazów lepszym rozwiązaniem byłoby doprecyzowanie norm technicznych.
Co to oznacza dla właścicieli mieszkań?
Na razie jedno jest pewne: osoby planujące inwestycję w magazyn energii powinny uważnie śledzić rozwój sytuacji. Nowe przepisy mogą znacząco wpłynąć na opłacalność takich instalacji, zwłaszcza w budynkach wielorodzinnych. Jeśli zapowiadane ograniczenia wejdą w życie w obecnej formie, dostęp do magazynów energii dla mieszkańców bloków może zostać poważnie ograniczony.