W 1956 roku Francja i Wielka Brytania mogły się połączyć w jedno państwo. Tak przynajmniej wynika z odtajnionych dokumentów brytyjskich archiwów. Francuski premier Guy Mollet zaproponował Brytyjczykom unię. Gdy jednak spotkał się z odmową, poprosił o włączenie Francji do Brytyjskiej Korony. Tę propozycję wzięto już na poważnie.
To były ciężkie czasy dla Francji. Prezydent Egiptu odciął Francuzów i resztę Europy od przeprawy przez Kanał Sueski, a do tego opłacał buntujących się przeciw
Francji Algierczyków. Premier Mollet gotów był prosić o każdą pomoc, byle tylko uporać się z kryzysem. Przyszedł mu do głowy szalony, jak twierdzą dziś historycy, pomysł połączenia
Francji i Wielkiej Brytanii unią. Podobną do tej, jaka przed wiekami łączyła Polskę z Litwą.
Mollet chciał też wykorzystać wpływ Brytyjczyków na Jordan, stojący na granicy wojny z Izraelem. Francja jako sojusznik Izraela chciała zapobiec wojnie, łącząc się w jeden twór polityczny właśnie z Wielką Brytanią. Dokumenty opisujące starania francuskiego premiera zostały odtajnione już 20 lat temu, jednak wzmianka o unii pozostała niezauważona. Aż do dziś.
Ówczesny premier Wielkiej Brytanii, Anthony Eden, o wspólnym państwie z Francją nie chciał słyszeć, więc Mollet wymyślił coś nowego. Zaproponował, by Francja weszła do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów i pod panowanie królowej Elżbiety II na tych samych zasadach co Irlandia. Temat zniknął w chwili, gdy Brytyjczycy wycofali się z Egiptu. Rok później narodziła się Europejska Wspólnota Gospodarcza, w której pierwsze skrzypce grała Francja w sojuszu z Niemcami.
Mollet chciał też wykorzystać wpływ Brytyjczyków na Jordan, stojący na granicy wojny z Izraelem. Francja jako sojusznik Izraela chciała zapobiec wojnie, łącząc się w jeden twór polityczny właśnie z Wielką Brytanią. Dokumenty opisujące starania francuskiego premiera zostały odtajnione już 20 lat temu, jednak wzmianka o unii pozostała niezauważona. Aż do dziś.
Ówczesny premier Wielkiej Brytanii, Anthony Eden, o wspólnym państwie z Francją nie chciał słyszeć, więc Mollet wymyślił coś nowego. Zaproponował, by Francja weszła do Brytyjskiej Wspólnoty Narodów i pod panowanie królowej Elżbiety II na tych samych zasadach co Irlandia. Temat zniknął w chwili, gdy Brytyjczycy wycofali się z Egiptu. Rok później narodziła się Europejska Wspólnota Gospodarcza, w której pierwsze skrzypce grała Francja w sojuszu z Niemcami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl