Łotyszka z miejscowości Liepaja przecięła opony w kilku radiowozach, bo patrolujący nadbałtyckie miasto policjanci dali jej mandat za palenie papierosów na przystanku. Od lipca 2006 roku na Łotwie obowiązuje całkowity zakaz palenia w miejscach publicznych.
Kobieta dogrzewała się papierosem, czekając na autobus, gdy minął ją policyjny samochód. Stróże prawa cofnęli się, zaprosili 35-letnią Łotyszkę do radiowozu i pojechali na
posterunek, by wypisać jej mandat.
Gdy policjanci wypełniali druki, palaczka wymknęła się przed komisariat i korkociągiem lub scyzorykiem zaczęła przebijać opony w samochodach.
W efekcie, zamiast 10 łatów kary, czyli około 55 zł, odpowie za chuligański wybryk i dewastację mienia. Może ją to kosztować nawet 15 dni aresztu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl