Pekin zapewnia, że jest przeciwny wyścigowi zbrojeń w kosmosie. Ale jednocześnie chińskie władze potwierdzają oficjalnie, że mają broń, którą mogą zestrzeliwać satelity. Zresztą Pekin strącił już jednego - co wywołało krytykę na świecie.
Do tej pory Chińczycy nie komentowali informacji o zestrzeleniu starego satelity meteorologicznego rakietą średniego zasięgu. Jednak nie mogli już dłużej milczeć, bo wiele krajów ostro zareagowało na tę próbę. Stany Zjednoczone podkreślały, że części zestrzelonego satelity mogły spaść na zamieszkane tereny.
Amerykański wywiad twierdzi, że do tej próby doszło 11 stycznia. Administracja Busha poprosiła Pekin o wyjaśnienia, a protesty wyraziły sprzymierzone z USA rządy państw regionu Pacyfiku:
Japonii, Kanady i Australii.
Udany test oznacza, że Chiny są obecnie zdolne m.in. do niszczenia obcych satelitów szpiegowskich krążących po niskiej orbicie okołoziemskiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|