Książę Karol z żoną Camillą rozpoczęli wizytę w Stanach Zjednoczonych od Filadelfii. Właśnie tam wylądował ich samolot. Ale książęca para nie przyjechała do USA turystycznie. Będą namawiać do walki ze skutkami ocieplenia klimatu.
Ich wizyta w Stanach Zjednoczonych potrwa trzy dni. Książę Karol od dawno mocno angażuje się w działalność ekologiczna. Szczególnie leży mu na sercu sprawa globalnego ocieplenia, czyli walka ze skutkami efektu cieplarnianego. Dziś książę Karol ma wygłosić w Nowym Yorku wykład poświęcony tej sprawie.
Członek brytyjskiej rodziny królewskiej dostanie też nagrodę za działalność na rzecz ochrony środowiska przyznaną mu przez słynny uniwersytet Harvarda. Wręczy ją Al Gore - były wiceprezydent USA i rywal George Busha w wyborach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl