Autobus z belgijskimi turystami wracał z wyprawy narciarskiej do Włoch. W pewnym momencie przebił na niemieckiej autostradzie barierkę i stoczył się ze skarpy. Nikt nie zginął, ale ranne są aż 44 osoby. Kierowca prawdopodobnie zasnął.
Obrażenia - większe lub mniejsze - odnieśli wszyscy podróżujący tym autokarem. W najgorszym stanie jest 7 osób, które trafiły od razu do szpitala. Do wypadku doszło w okolicach miasta Wurzburg w południowych Niemczech. Akcja ratunkowa była ogromna - brało w niej udział aż 300 ratowników, strażaków i policjantów.
Autobus po przebiciu barierki ochronnej stoczył się ze skarpy. Ale wcześniej staranował aż 100 metrów tej bandy. Dlaczego zjechał z drogi? Według policji, kierowca najprawdopodobniej zdrzemnął się podczas jazdy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|