Te 18 milionów to klucz, "kod Leonarda da Vinci" obecnych wyborów - pisze "Le Parisien". Dalej gazeta, powołując się na wyniki sondażu telefonicznego pisze, że pozostałe 58 proc. obywateli Francji, które już wybrało, nie wnosi żadnych zmian w dotychczasowych rankingach.

Na pierwszym miejscu nadal jest przywódca centroprawicy Nicolas Sarkozy, na drugim kandydatka socjalistów Segolene Royal, za nimi centrysta Francois Bayrou, a dalej reprezentant skrajnej prawicy Jean-Marie Le Pen.

Według sondażu, najbardziej chwiejny jest elektorat Francois Bayrou. Co drugi z jego zwolenników deklaruje, że może jeszcze zmienić zdanie. Podobne skłonności wyraża 38 proc. sympatyków pani Royal i 35 proc. opierających Sarkozy'ego. Najbardziej stały elektorat ma Le Pen, gdyż tylko 32 proc. jego ewentualnych wyborców wyraża
chęć zmiany preferencji wyborczych.


Ewentualna druga tura wyborów, w której zmierzą się dwaj kandydaci o najwyższej liczbie głosów z pierwszej tury, odbędzie się 6 maja.