Setki dronów nadleciały na Ukrainę. Są ofiary i straty
31 marca Rosjanie rozpoczęli atak dronowy na Ukrainę o godz. 18:00. Przez noc do rana wystrzelili w jej kierunku 339 bezzałogowców, w tym typu Shahed i Gerbera. Według ukraińskich Sił Powietrznych 298 dronów zostało zestrzelonych, a 20 trafiło w 11 miejsc. Uderzały głównie w infrastrukturę energetyczną, zakłady przemysłowe i obiekty cywilne. Spowodowały między innymi duży pożar magazynu Nowej Poszty w Łucku, mniej niż 100 km od granicy Polski.
Potem nadeszła druga fala ataku. 1 kwietnia między godz. 8:00 a 18:00 Rosjanie wystrzelili kolejne 361 dronów, z czego ok. 250 stanowiły drony bojowe Shahed. Kijów twierdzi, że zestrzelono aż 345 bezzałogowców. Jednak te, które przedarły się przez obronę przeciwlotniczą, uderzyły w 14 miejscach. Odnotowano ofiary śmiertelne wśród cywilów w obwodzie czerkaskim w środkowej Ukrainie. Cztery osoby zbliżyły się do rozbitego drona, gdy jego głowica bojowa eksplodowała – wszyscy zginęli.
ISW: Chcą sterroryzować cywilów i uderzyć w gospodarkę Ukrainy
Poprzedni tego typu nalot na Ukrainę – trwający dobę – miał miejsce z 23 na 24 marca. Rosjanie użyli wówczas niemal 1000 dronów i pocisków manewrujących.
Amerykański think tank Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenia, że celem tej nowej taktyki Rosjan jest zmaksymalizowanie strat wśród ukraińskiej ludności cywilnej, a także jak największe zakłócenie życia codziennego.
"Ataki dzienne mogą być w większym stopniu wymierzone w cywilów oraz infrastrukturę cywilną, w tym przestrzenie publiczne i otwarte, zwłaszcza wraz z nadejściem cieplejszej pogody, gdy więcej osób przebywa na zewnątrz. Ukraińcy w dużej mierze przyzwyczaili się do nocnych alarmów i uderzeń, natomiast mogą być mniej przygotowani na ataki na dużą skalę w ciągu dnia i rzadziej reagować alarmowo lub szukać schronienia tak jak w nocy. Dalsze stosowanie tej taktyki może prowadzić do obniżenia czujności wobec dziennych zagrożeń, zwiększając ryzyko strat cywilnych. Z drugiej strony nasilone ataki dzienne mogą skłonić ludność do częstszego szukania schronienia, co może poważnie zakłócić codzienne życie oraz funkcjonowanie ukraińskiej gospodarki" – czytamy w raporcie ISW z 1 kwietnia.
Iran stosuje tę samą taktykę co Rosja
Analitycy zwracają uwagę, że podobną taktykę nalotów stosuje obecnie Iran wobec Izraela i państw Zatoki Perskiej. Rozciąga w czasie mniejsze salwy w ciągu całej doby, tak by zmuszać cywilów do jak najczęstszego udawania się do schronów.