Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier wynajął dom, by dorobić do pensji

21 sierpnia 2010, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brytyjski premier ma głowę do interesów. David Cameron, jako pierwszy brytyjski premier, wynajął bowiem swój dom. Zarobi na tym tyle, że w ciągu kilku tygodni zrównoważy to, co stracił, gdy zdecydował o obcięciu rządowych pensji.

Brytyjski premier David Cameron na czas zamieszkiwania pod służbowym adresem na Downing Street 10 wynajął rodzinny dom w Londynie za 6 tys. funtów miesięcznie (72 tys. rocznie) - donosi sobotni "Daily Mail". Z tytułu sprawowania urzędu Cameron może korzystać również z wiejskiej rezydencji rządowej Chequers. Cameronowie mają też dom w okręgu wyborczym w Cotswolds, który, jak nie omieszkał zauważyć tabloid, był utrzymywany i wyposażony z pieniędzy podatnika dzięki systemowi refundacji poselskich wydatków.

Rynkowa wartość ostatnio odrestaurowanej nieruchomości Davida i Samanthy Cameronów oceniana jest na 2,7 mln funtów. Ich dom znajduje się w modnej dzielnicy centralnego Londynu - Notting Hill, gdzie mieszka również szara eminencja poprzedniego rządu Partii Pracy - Peter Mandelson i towarzyska śmietanka Londynu, tzw. gliteratti.

Wynajęcie domu Cameronów to oszczędność dla policji, która nie będzie musiała go ochraniać. W 2005 r. Cameronowie kupili nieruchomość w stylu edwardiańskim za 1,1 mln funtów. 600 tys. zainwestowali w jej przebudowę i urządzenie, m.in. z myślą o chorym synu. Nowi lokatorzy nie znają właścicieli. Rozliczać się będą za pośrednictwem agencji najmu, która będzie sobie potrącać 15 proc. Przychód z najmu podlega opodatkowaniu, ale może zostać odpisany częściowo od innych wydatków, np. ubezpieczenia i napraw.

Jednym z pierwszych posunięć Camerona na urzędzie premiera było zmniejszenie zarobków - jego własnych i członków jego rządu - o 5 proc. oraz zamrożenie płac na obecnym poziomie na 5 lat. Miało to dać dobry przykład opinii publicznej i przekonać ją do tego, że rząd zaciskanie pasa rozpoczyna od siebie. W rezultacie tego posunięcia zarobki premiera spadły do 142,5 tys. funtów rocznie - ze 150 tys. funtów - ale jak wskazuje "Daily Mail" przychód z czynszu zrównoważy ten ubytek w niespełna pięć tygodni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj