Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanin zmarł po 35 latach w celi śmierci

16 listopada 2010, 06:14
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Prawie 35 lat przesiedział Ronald Chambers z Teksasu w celi śmierci - najdłużej w historii wymiaru sprawiedliwości tego stanu. Egzekucji nie doczekał, bo zmarł z przyczyn naturalnych.

Jak poinformowały w poniedziałek amerykańskie media, 55-letni Chambers w piątek został przewieziony z więzienia w Dallas do szpitala. Tam też zmarł. Lekarze nie podali przyczyny zgonu. Rzeczniczka miejscowej policji oświadczyła tylko, że więzień "cierpiał na różne dolegliwości".

Ronald Chambers został skazany na śmierć za zamordowanie studenta i tuż przed swymi 21 urodzinami wtrącony do celi śmierci. Przez wiele lat jego obrońcom skutecznie udawało się odwlekać wykonanie wyroku, wykorzystując m. in. uchybienia formalne, jakie miał popełnić sędzia podczas procesu Chambersa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj