Pytany przez dziennikarzy, kiedy uzna niepodległość Kosowa, Tadić powiedział:
W piątek prezydent Serbii wziął udział w pasterce w serbskim klasztorze Visoki Deczani w Kosowie.
Zarówno w sobotę, jak i w piątek Tadić starał się z okazji prawosławnych świąt Bożego Narodzenia wypowiadać się w duchu pokojowym.
- powiedział Tadić.
Według lokalnych mediów, samochód prezydenta został obrzucony kamieniami, ale tamtejsza policja nie potwierdziła tych relacji.
W piątek jednak kosowska policja wspierana przez jednostki sił międzynarodowych KFOR i policji europejskiej misji Eulex wzięły udział w zabezpieczeniu przejazdu do klasztoru kolumnie samochodów prezydenta Serbii, którą próbowali zablokować albańscy ultranacjonaliści z Kosowa. Wznosili oni na szosie barykady i umieszczali inne przeszkody.
Dopiero, gdy policja używała gazu łzawiącego, udawało się rozproszyć demonstrantów z opozycyjnego wobec rządu w Prisztinie skrajnie nacjonalistycznego ugrupowania "Samookreślenie".
W samym miasteczku Deczani nieopodal monastyru demonstrowało przeciwko wizycie prezydenta Serbii około 200 kosowskich Albańczyków. Wznosili okrzyki: ,
Klasztor Visoki Deczani, dokąd przybył na pasterkę prezydent Serbii, znajduje się kilkanaście kilometrów od miasta Peć i jest jednym z historycznych sanktuariów, najbardziej czczonych przez serbskich wyznawców prawosławia.
Ten romańsko-bizantyński, XIV-wieczny zespół architektury sakralnej, w którym jest pochowany jego założyciel, król serbski, św. Stefan Deczanski, został wpisany przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa kulturalnego.
Kosowscy Albańczycy, którzy stanowią zdecydowaną większość ludności dwumilionowego Kosowa, byłej serbskiej prowincji, zadeklarowali w 2008 roku niepodległość. Serbia jej nie uznała, podobnie jak nie uznała jej serbska mniejszość zamieszkująca głównie na północy Kosowa.
Od ubiegłego roku utrzymuje się w Kosowie napięcie między Albańczykami i Serbami, którzy nie chcą uznać obecności kosowskich funkcjonariuszy na punktach granicznych z Serbią.
W piątek, w dniu wyjazdu do Kosowa, prezydent Tadić w wywiadzie dla serbskiego dziennika "Novosti" zadeklarował, że Belgrad pragnie rozwiązać konflikt między Serbami i kosowskimi Albańczykami przez zawarcie z nimi historycznego porozumienia.
- zadeklarował Tadić.