Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent: Nie uznam nigdy Kosowa

7 stycznia 2012, 17:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Serbii Boris Tadić po raz kolejny zapowiedział w, że nigdy nie uzna niepodległego Kosowa. Według lokalnych mediów, samochód prezydenta w czsie wizyty w serbskim klasztorze w Kosowie został obrzucony kamieniami, ale tamtejsza policja nie potwierdziła tych relacji.

Pytany przez dziennikarzy, kiedy uzna niepodległość Kosowa, Tadić powiedział:

W piątek prezydent Serbii wziął udział w pasterce w serbskim klasztorze Visoki Deczani w Kosowie.

Zarówno w sobotę, jak i w piątek Tadić starał się z okazji prawosławnych świąt Bożego Narodzenia wypowiadać się w duchu pokojowym.

- powiedział Tadić.

Według lokalnych mediów, samochód prezydenta został obrzucony kamieniami, ale tamtejsza policja nie potwierdziła tych relacji.

W piątek jednak kosowska policja wspierana przez jednostki sił międzynarodowych KFOR i policji europejskiej misji Eulex wzięły udział w zabezpieczeniu przejazdu do klasztoru kolumnie samochodów prezydenta Serbii, którą próbowali zablokować albańscy ultranacjonaliści z Kosowa. Wznosili oni na szosie barykady i umieszczali inne przeszkody.

Dopiero, gdy policja używała gazu łzawiącego, udawało się rozproszyć demonstrantów z opozycyjnego wobec rządu w Prisztinie skrajnie nacjonalistycznego ugrupowania "Samookreślenie".

W samym miasteczku Deczani nieopodal monastyru demonstrowało przeciwko wizycie prezydenta Serbii około 200 kosowskich Albańczyków. Wznosili okrzyki: ,

Klasztor Visoki Deczani, dokąd przybył na pasterkę prezydent Serbii, znajduje się kilkanaście kilometrów od miasta Peć i jest jednym z historycznych sanktuariów, najbardziej czczonych przez serbskich wyznawców prawosławia.

Ten romańsko-bizantyński, XIV-wieczny zespół architektury sakralnej, w którym jest pochowany jego założyciel, król serbski, św. Stefan Deczanski, został wpisany przez UNESCO na listę światowego dziedzictwa kulturalnego.

Kosowscy Albańczycy, którzy stanowią zdecydowaną większość ludności dwumilionowego Kosowa, byłej serbskiej prowincji, zadeklarowali w 2008 roku niepodległość. Serbia jej nie uznała, podobnie jak nie uznała jej serbska mniejszość zamieszkująca głównie na północy Kosowa.

Od ubiegłego roku utrzymuje się w Kosowie napięcie między Albańczykami i Serbami, którzy nie chcą uznać obecności kosowskich funkcjonariuszy na punktach granicznych z Serbią.

W piątek, w dniu wyjazdu do Kosowa, prezydent Tadić w wywiadzie dla serbskiego dziennika "Novosti" zadeklarował, że Belgrad pragnie rozwiązać konflikt między Serbami i kosowskimi Albańczykami przez zawarcie z nimi historycznego porozumienia.

- zadeklarował Tadić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj