Schaefer powiedział dziennikarzom w Berlinie, że niemiecki rząd jest "bardzo zaniepokojony" ustawą, która została przyjęta przez węgierski parlament "bez jakichkolwiek konsultacji z zainteresowanymi i ich organizacjami".
- zaznaczył rzecznik niemieckiego MSZ.
Schaefer podkreślił, że dla Niemców wolność słowa i warunki pozwalające organizacjom pozarządowym na nieskrępowaną działalności są "cennym dobrem".
- zauważył rzecznik.
- oświadczył Schaefer podkreślając, że mówi w imieniu całego rządu.
Rzecznik MSZ zapowiedział, że Berlin będzie "bardzo uważnie" śledził wpływ nowych przepisów na działalność organizacji pozarządowych.
Zgodnie z przyjętą we wtorek ustawą każda węgierska organizacja pozarządowa, która otrzymała w ciągu roku co najmniej 7,2 mln forintów (24 tys. euro) wsparcia z zagranicy, musi ten fakt zgłosić w ciągu 15 dni w sądzie. Powyższa suma nie odnosi się do środków uzyskanych z UE.
Podmioty, które zadeklarowały fakt stania się „organizacją wspieraną z zagranicy”, będą musiały niezwłocznie ogłosić to na swojej stronie internetowej, a także w swoich publikacjach. Oznacza to, że nie wzięto w tym wypadku pod uwagę stanowiska Komisji Weneckiej, która postulowała zlikwidowanie zapisu wprowadzającego taki obowiązek.
Ustawa nie dotyczy organizacji sportowych, wyznaniowych ani narodowościowych.
Rządząca na Węgrzech partia Fidesz uzasadniała konieczność przyjęcia ustawy tym, że społeczeństwo powinno wiedzieć, jakie interesy reprezentują dane organizacje, oraz wyzwaniami wiążącymi się z przepływami pieniędzy z nieprzejrzystych źródeł w związku praniem pieniędzy i finansowaniem terroryzmu.