Nawiązując do przeprowadzonych przez jego gabinet konsultacji z ludnością, premier zapewnił, że tak długo jak w kraju będzie rządziła obecna koalicja, to nie podda się ona szantażowi Brukseli i będzie odrzucać obowiązkowe kwoty przyjmowania migrantów. Zadeklarował też, że w czasie, gdy on będzie premierem, to ogrodzenie na południowej granicy Węgier będzie stało.
Rząd węgierski przeprowadził w ostatnich miesiącach akcję wysyłania mieszkańcom kraju kwestionariuszy dotyczących m.in. nielegalnej imigracji oraz kompetencji państw narodowych w UE, pod hasłem "Powstrzymajmy Brukselę". Na akcję odpowiedziało prawie 1,7 mln obywateli. Viktor Orban powiedział, że dotąd opracowano 1,4 mln otrzymanych kwestionariuszy.
Oceniając wyniki konsultacji premier powiedział, że większość Węgrów uważa, że Bruksela . Dodał, że Jego zdaniem wyniki konsultacji wskazują, iż większość Węgrów jest zdania, że nie wolno pozwolić na to, by Bruksela narzuciła Budapesztowi programy osiedlania cudzoziemców ani by wtrącała się w kwestię ustalania wysokości podatków, płac i opłat za media na Węgrzech.
Orban podkreślił przy tym, że UE to nie Bruksela, tylko dobrowolny związek niezależnych europejskich narodów, a Węgry nie są antyeuropejskie, a wręcz przeciwnie: rząd reprezentuje prawdziwie europejskie stanowisko i broni obowiązującego traktatu europejskiego, w tym pierwotnego podziału kompetencji między państwami członkowskimi i Brukselą. Według niego stanowisko Węgier się nie zmieniło, a tylko .
Ocenił też, że . Nawiązał w ten sposób do sprawy Syryjczyka Ahmeda H., który został w listopadzie skazany na Węgrzech na 10 lat więzienia za terroryzm. Parlament Europejski wezwał w maju do uruchomienia wobec Węgier art. 7 unijnego traktatu, wskazując, że sytuacja w tym kraju usprawiedliwia rozpoczęcie procedury, która może zakończyć się sankcjami. W rezolucji wspomniano m.in., że Ahmed H. został skazany w nieuczciwym procesie tylko na tej podstawie, że użył megafonu, by rozładować napięcie i rzucił trzy przedmioty w pograniczników. Według Orbana są dla Brukseli ważniejsze niż bezpieczeństwo Węgier.
Wyraził też pogląd, że w Brukseli . Według niego europejscy przywódcy George’owi Sorosowi.
Soros jest od dłuższego czasu ostro krytykowany przez władze węgierskie. Orban oświadczył w lutym, że w coraz większej liczbie państw, także na Węgrzech, . Wspomniał w tym kontekście o. Orban zarzuca mu także m.in. podsycanie fali imigracji do Europy.
Podczas kończącej się w czwartek sesji parlamentu ma się odbyć m.in. głosowanie w sprawie projektu ustawy wprowadzającej obowiązek rejestrowania się organizacji pozarządowych otrzymujących z zagranicy co najmniej 7,2 mln forintów (23 tys. euro) w ciągu roku jako