– wskazał w rozmowie z PAP analityk Instytutu Spraw Zagranicznych i Handlu Marton Ugrosdy.
Przypomniał, że Słowacja już jest członkiem strefy euro, a ponadto na początku tygodnia Komisja Europejska przedstawiła pakiet propozycji dotyczących przyszłości eurolandu. - ocenił.
Wyraził też pogląd, że V4 nie zdoła w tej sprawie zająć jednolitego stanowiska i pytanie dotyczy raczej tego, jak mogą się zachować pozostałe trzy (oprócz Słowacji) państwa wobec nacisków ze strony KE.
Analityk Centrum Integracji Euroatlantyckiej i Demokracji Daniel Bartha wyraził przekonanie, że „biorąc pod uwagę reakcje innych państw pozostających poza strefą euro, nie wolno wyłącznie z ideologicznych przyczyn odrzucać wypracowanego właśnie pakietu euro”.
Ugrosdy zaznaczył, że wzmocnienie współpracy w Grupie Wyszehradzkiej leży w interesie strony polskiej i węgierskiej, nawet jeśli w niektórych kwestiach kraje V4 myślą inaczej. - powiedział.
Tymczasem według Barthy utrzymanie wewnętrznej spójności V4 wydaje się już niemożliwe, „a jednak Warszawa trwoni niewytłumaczalnie dużo energii na inicjatywę Trójmorza”. - ocenił.
Zdaniem Ugrosdyego zagrożeniem jest przeciągające się powstawanie rządu Niemiec, którego wynik w jego przekonaniu „w zasadniczy sposób określi pole manewru V4, w tym Polski i Węgier”. Według niego jest to jednak jednocześnie dobra okazja do tego, by w stosunkach polsko-niemieckich to Warszawa wystąpiła teraz w roli inicjatora.
– powiedział Ugrosdy.
Jak dodał, niektórzy zachodni politycy w otwierającej się w ten sposób przestrzeni politycznej próbują się wyżyć w krytyce skierowanej przeciwko Węgrom i Polsce. W jego ocenie powrót niemieckiego rządu na scenę międzynarodową może osłabić te prowadzące do podziałów dążenia.
- ocenił Ugrosdy.
Dodał, że warto też zwracać większą uwagę na Ukrainę, gdzie „zaczynają się wyłaniać niepokojące dla wszystkich tendencje”.
Także Bartha zawrócił uwagę na kwestię Ukrainy. Jego zdaniem niepokoją pogarszające się dwustronne stosunki Węgier z Ukrainą, które „znacznie osłabiają polską politykę zagraniczną”.
Bartha wyraził też przekonanie, że Polska w tej chwili coraz bardziej izoluje się w UE i brakuje jej potencjalnych sojuszników, co „jest po części klęską polskiej dyplomacji”. ocenił.