Florian Hassel w "Sueddeutsche Zeitung" podkreśla, że Morawiecki mówi płynnie po angielsku, a także po niemiecku i ma doświadczenie międzynarodowe zdobyte w czasach, gdy pracował jako bankowiec. - pisze dziennikarz "SZ.
Jego zdaniem Morawiecki będzie jako premier także "odwracał uwagę od postępującej likwidacji demokracji w Polsce". - pisze publicysta "SZ", wtrącając, że obie ustawy "podporządkowują kompletnie wymiar sprawiedliwości rządowi".
Reinhard Veser we "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zwraca uwagę na dwoistość życiorysu Morawieckiego: z jednej strony, należy on zdaniem autora "jednoznacznie" do elity, z drugiej zaś, już jako chłopiec działał w antykomunistycznej opozycji, a jako szef Banku Zachodniego wspierał patriotyczne inicjatywy.
- wskazuje Veser.
Kombinacja tych elementów sprawia, że Morawiecki uważany jest przez obóz rządowy za "właściwego człowieka" - tłumaczy niemiecki dziennikarz. Jak dodaje, celem Morawieckiego może być też zdobycie poparcia przedsiębiorców. Międzynarodowe obycie Morawieckiego i jego talent do "tłumaczenia, o co chodzi", ma pomóc w "poprawie wizerunku Polski w UE" - zauważa.
- wskazuje Paul Flueckiger w "Tagesspieglu". Szydło "sprawiała wrażenie, jakby nie panowała intelektualnie nad swoim urzędem, co było widać szczególnie podczas szczytów UE" - ocenia dziennikarz. Flueckiger zgadza się ze swoimi kolegami po fachu, że zadaniem Morawieckiego będzie "poprawa politycznego wizerunku" Polski.
Komentator niemieckiego radia publicznego Deutschlandfunk Florian Kellermann określa przyszłego premiera mianem "cywilizowanej twarzy" PiS. Uważa, że zmiana na stanowisku szefa rządu jest sygnałem wysłanym przez Jarosława Kaczyńskiego, że "czas rewolucji minął". - pisze Kellermann.
- ocenia dziennikarz Deutschlandfunk. I dodaje, że jest to konieczne także dlatego, że Polsce potrzebne są zagraniczne inwestycje.