Dziennik Gazeta Prawana logo

Zagraniczna prasa o ustawie o IPN: Jedna strona nie bierze pod uwagę tego, co mówi druga i vice versa

30 stycznia 2018, 11:47
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
brama niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz
brama niemieckiego obozu koncentracyjnego w Auschwitz/Shutterstock
Historyczne prawdy to dobry punkt wyjścia, a prawdą jest, że Polska była jednym z krajów, które wysłały wielką liczbę mężczyzn i kobiet, by stawić opór nazistom – pisze we wtorek dziennik „Jerusalem Post”. "New York Times" natomiast apeluje o wycofanie nowelizacji ustawy o IPN. Twierdzi, że w ten sposób polskie władze próbują zniechęcić do prowadzenia badań na temat drugiej wojny światowej.

Autor artykułu Seth J. Frantzman odnotowuje „gniewną kontrowersję” między Polską a Izraelem w sprawie ustawy, „która mogłaby karać tych, którzy twierdzą, że Polska była odpowiedzialna za zbrodnie nazistowskie”. Zwraca uwagę na ostre, potępiające ustawę komentarze polityków izraelskich, m.in. premiera Benjamina Netanjahu i prezydenta Reuwena Riwlina. Jednocześnie odnotowuje wypowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, który podkreślił, że Auschwitz-Birkenau nie jest polską nazwą a „Arbeit macht frei” nie jest polskim zdaniem.

Frantzman pisze, że wydaje się, iż jedna strona nie bierze pod uwagę tego, co mówi druga i vice versa. Podkreśla, że Polska nie zaprzecza Holokaustowi przez ustawę, mającą na celu karanie tych, którzy obozy śmierci opisują jako polskie. – akcentuje.

Publicysta przypomina, że polski ruch oporu był także sprzeciwem wobec niemieckich zbrodni przeciw Żydom w Polsce, odnotowuje ofiary poniesione przez Polskę w czasie drugiej wojny światowej i pisze, że nasz kraj ma prawo do oburzenia, kiedy sugeruje się, że Polacy byli w jakiś sposób odpowiedzialni za Shoah. Podkreśla, że „w odróżnieniu od większości innych krajów okupowanych przez Niemcy w czasie wojny Polska nie dostarczyła gotowej bazy rekrutacyjnej dla kolaboracji z nazizmem”.

Frantzman pisze o przypadkach ”wybielania prawdziwej kolaboracji (z nazistami) w Europie Zachodniej”.– wskazuje, odnotowując następnie skalę kolaboracji w takich krajach jak: Belgia i Francja. Przeciwstawia temu polską Armię Krajową z jej setkami tysięcy ochotników. Pisze też, że możliwe, iż indywidualni Polacy kolaborowali, a po Holokauście, w 1946 roku, doszło do osławionego, nikczemnego pogromu kieleckiego, ale - jak podkreśla - historia Polski to historia oporu wobec nazizmu.

Autor uważa, że Holokaust jest dziś zbyt często wykorzystywany jako narzędzie polityczne i technika retoryczna. Służy programom politycznym. Jego zdaniem błędna jest decyzja Polski, by zapisywać w ustawie, jak można dyskutować o Holokauście.

– pisze. Dodaje, że efektem obecnej kontrowersji powinno być raczej zapoznanie się z historią i może uczenie się z niej.

– pisze Frantzman na zakończenie.

"NYT" o "niepotrzebnej" ustawie o IPN

"Niepotrzebną, niemądrą i obraźliwą" nazywa we wtorek dziennik "New York Times" nowelizację ustawy o IPN i apeluje o jej wycofanie. Twierdzi, że w ten sposób polskie władze próbują zniechęcić do prowadzenia badań na temat drugiej wojny światowej.

W artykule redakcyjnym czytamy, że jest zaskakujące, dlaczego Sejm uczcił Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu przegłosowując w piątek "niepotrzebną, głupią i obraźliwą" ustawę, która penalizuje jakiekolwiek sugestie dotyczącą współudziału państwa polskiego lub narodu polskiego w nazistowskiej maszynie śmierci.

- pyta nowojorski dziennik. - czytamy.

Nie ma wątpliwości, iż Polakom sprawia ból, gdy "cudzoziemcy mówią o Auschwitz i innych obozach koncentracyjnych, które naziści zbudowali w Polsce, jako o >polskich obozach śmierci"To były nazistowskie obozy śmierci. Co najmniej 1,9 mln polskich obywateli zostało zabitych wraz z 3 mln polskich Żydów, którzy stanowili około połowy wszystkich Żydów zabitych podczas Holokaustu. Niektórzy Polacy próbowali pomagać Żydom i zostali uznani za >Sprawiedliwych wśród Narodów Świata- przypomina "NYT".

- twierdzi gazeta.

Nazywa nowelizację ustawy "rażącym i mrożącym krew w żyłach wysiłkiem rządu narodowców, prowadzącego ofensywę przeciw praworządności i swobodzie wypowiedzi, by odwieść od takich badań". Zgodnie z ustawą, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech.

- zastanawia się "NYT".

Dziennik przypomina, że polski rząd nie jest pierwszym, który próbuje "kształtować historię na swoją korzyść". Jak wyjaśnia, ZSRR przez wiele lat wolał mówić o "ofiarach faszyzmu", unikając konkretnych nawiązań do Żydów, a Austria przez lata przedstawiała siebie jako "pierwszą ofiarę nazistów", zaprzeczając, jakoby ponosiła jakąkolwiek odpowiedzialność za zbrodnie.

- dodaje "NYT".

Gazeta nazywa też "uderzającym zbiegiem okoliczności" fakt, że ustawa została przyjęta, gdy przywódca najważniejszej instytucji muzułmańskiej w Arabii Saudyjskiej, surowej islamskiej monarchii, znanej ze swej ostrej antysemickiej i antyizraelskiej postawy, publicznie nazwał Holokaust "jedną z największych zbrodni w historii ludzkości". "Można się zastanawiać, kto o zdrowych zmysłach zgadzałby się, popierał lub nawet umniejszał zakres tej brutalnej zbrodni" - napisał Mohammad Alissa ze Światowej Ligi Muzułmańskiej w liście do Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie.

- konkluduje "New York Times".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj