W opublikowanym w piątek komunikacie AI wyraża ubolewanie, że kapitanat portu w Barcelonie odmówił w poniedziałek statkowi ratowniczemu "Open Arms" zgody na wyjście w morze, uniemożliwiając mu kontynuowanie jego misji humanitarnej wobec migrantów zagrożonych utratą życia na Morzu Śródziemnym.

Według AI kapitanat, wydając kapitanowi statku zakaz wyjścia w morze w kierunku Libii, powołał się na "względy bezpieczeństwa", ponieważ - jak oświadczył - nie ma gwarancji, że zdoła on wysadzić uchodźców na ląd w "bliskim i bezpiecznym" porcie.

"Europejscy przywódcy - podkreśla AI - powinni pilnie podjąć działania w celu naprawienia tego systemu zniechęcającego państwa do niesienia pomocy uchodźcom i migrantom, których życiu zagraża na morzu niebezpieczeństwo".

Komunikat AI skierowany jest do ministrów spraw zagranicznych państw europejskich zgromadzonych w piątek na Malcie celem omówienia problemów współpracy, stabilizacji i bezpieczeństwa w regionie Morza Śródziemnego.

Amnesty International stwierdza, że "przerzucenie na libijskie władze obowiązku kontroli europejskich granic w połączeniu z systemem, który nie gwarantuje sprawiedliwego podziału odpowiedzialności, jeśli chodzi o rozmieszczanie ubiegających się o azyl w całej Europie, stworzyło sytuację, w której migranci i osoby występujące o azyl dryfują tygodniami na wodach Morza Śródziemnego".

AI domaga się od europejskich przywódców podjęcia "szybkich działań w celu naprawy niesprawnego systemu, który zawiódł zarówno państwa graniczne Unii Europejskiej, jak i osoby poszukujące bezpiecznego schronienia, porzucone na morzu bądź beznadziejnie oczekujące na przyznanie azylu w krajach, w których procedury przyznawania azylu są nieskuteczne albo systemy biurokratyczne przeciążone".

Według AI, państwa starają się w tej sytuacji redukować liczbę osób, które mogą zejść na ląd w ich portach, i ograniczyć działalność organizacji pozarządowych próbujących wypełnić próżnię w niesieniu pomocy migrantom.

Jeden ze sposobów ograniczania działalności tych organizacji to systematyczne odmowy pozwolenia na zawijanie do portów, zwłaszcza ze strony Włoch i Malty - podkreśla Amnesty International.

AI krytykuje w tym kontekście rozporządzenie wydane przez władze hiszpańskie, które zabroniły statkowi organizacji pozarządowej Proactiva Open Arms kolejnego wyjścia w morze w celu ratowania życia migrantów. Organizacja ta uratowała dotąd na Morzu Śródziemnym setki osób i w kilku przypadkach otrzymała zezwolenie na wysadzenie uratowanych na ląd w portach Hiszpanii.

AI w oświadczeniu dodaje, że hiszpańskie władze, wydając obecnie zakaz wychodzenia w morze statkowi "Open Arms", wskazały na złe funkcjonowanie systemu niesienia pomocy migrantom. "Państwa śródziemnomorskie łamią prawo i międzynarodowe normy postępowania na morzu, a jednocześnie każą płacić cenę tego występującym o azyl i tym, którzy ratują ludzi na morzu" - stwierdza Amnesty International.

Europejscy przywódcy "powinni pilnie wypracować" politykę, która pozwoli na zgodne z prawem międzynarodowym szybkie i zaplanowane zejście na ląd uratowanych migrantów oraz ustanowi system rozmieszczania osób, które występują z prośbą o azyl - apeluje AI.