Rozmawiając z brytyjskim tabloidem przed rozpoczynającą się w poniedziałek trzydniową wizytą państwową w Zjednoczonym Królestwie, Trump ujawnił, że "wspomniał Theresie, że musi zgromadzić swoją amunicję" w rozmowach z Brukselą, "aby negocjować z pozycji siły".

- Oni nie mieli nic do stracenia; nie dali Unii Europejskiej nic do stracenia - tłumaczył Trump.

Amerykański prezydent udzielił także niespodziewanego poparcia Borisowi Johnsonowi, który jest faworytem bukmacherów w rozpoczynającym się w przyszłym tygodniu procesie wyboru następcy May na stanowisku szefa Partii Konserwatywnej i premiera Wielkiej Brytanii.

- To coś, co uważam za bardzo interesujące, szczegółowo się temu przyjrzałem i znam różnych graczy. Myślę, że Boris zrobiłby dobrą robotę (jako premier) i byłby świetny - powiedział Trump, dodając, że kontrowersyjny były szef dyplomacji "zawsze wypowiadał się bardzo pozytywnie o mnie i naszym kraju".

"The Sun" podkreśla, że zaangażowanie amerykańskiego prezydenta w proces wyboru nowego lidera torysów jest "poważnym naruszeniem zwyczajów" i "grozi wywołaniem poważnego tąpnięcia dyplomatycznego pomiędzy Londynem a Waszyngtonem", gdyby na Downing Street trafił jednak inny polityk.

Gazeta ocenia, że to kolejny przykład bezpardonowego podejścia Trumpa do polityki po tym, jak przed ubiegłoroczną wizytą w Wielkiej Brytanii również otwarcie krytykował May za przebieg negocjacji w sprawie brexitu, wywołując napięcie w relacjach między obu stolicami.

Prezydent Trump złoży 3-5 czerwca wizytę państwową w Wielkiej Brytanii, gdzie spotka się z królową Elżbietą II i weźmie udział w obchodach 75. rocznicy lądowania aliantów w Normandii.

Poprzednia wizyta Trumpa w Wielkiej Brytanii - w lipcu 2018 roku - miała charakter roboczy. Z obawy przed masowymi protestami rozmowy dwustronne z udziałem prezydenta USA i premier May odbyły się w podmiejskiej rządowej rezydencji w Chequers, a spotkanie z Elżbietą II miało jedynie nieformalny charakter.

Ostatniego dnia wizyty Trumpa, 5 czerwca, w Portsmouth odbędą się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę lądowania aliantów w Normandii, co było jednym z przełomowych momentów II wojny światowej.