Młodzi ludzie trzymali tablice z napisami: "Ludzie czy zyski?", "Ocieplenie" i skandowali "Business as usual nie wystarczy".

Wizyta szwedzkiej działaczki w USA ma na celu wywarcie presji na administracji prezydenta Donalda Trumpa i Kongresie przed szczytem klimatycznym ONZ, na którym światowi przywódcy będą proszeni o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla uważanych za przyczynę ocieplenia się klimatu.

16-letnia Thunberg, inicjatorka uczniowskich strajków nazywanych Piątkami dla Przyszłości (Fridays for Future), zrobiła sobie roczną przerwę w szkole, by prowadzić akcje na rzecz klimatu w Ameryce Płn. i Płd. Przypłynęła z ojcem jachtem do nowego świata, aby przemawiać na szczycie ONZ.

Prezydent Trump należy do tych globalnych przywódców, którzy otwarcie kwestionują antropogeniczne przyczyny zmian klimatycznych. Chce, aby Stany Zjednoczone wycofały się paryskiego porozumienia w sprawie klimatu, i prowadzi politykę maksymalizacji amerykańskiej produkcji paliw kopalnych.