Minister klimatu pytany o priorytety swojego urzędu wskazał na zbliżającą się "potężną zmianę cywilizacyjną, jeżeli chodzi o nasz stosunek wobec zasobów naszej planety".

Dotychczasowy sposób rozwoju, jaki był prowadzony, był bardzo ekstensywny. Myśmy bardzo lekką ręką gospodarzyli zasobami planety - czy to chodzi o wodę, kopaliny, czy zanieczyszczenie powietrza – powiedział. Podniesienie jakości naszego życia jest w DNA ministerstwa klimatu. Jesteśmy tym ministerstwem, które jest bardzo blisko wyzwań każdego człowieka – podkreślił.

Kurtyka odniósł się też do problemu bardzo zanieczyszczonego powietrza w wielu polskich miastach. Niestety to jest smutna rzeczywistość dziedzictwa, z którym stratujemy. Przypomnijmy, że problematyka smogu to nie jest rzecz, która pojawiła się "deus ex machina" przed rokiem, przed dwoma miesiącami. To jest pewne dziedzictwo przeszłości, pewnego zaniedbania, które charakteryzowało komunizm - powiedział.

Żeby coś zmienić, musimy mieć bardzo jasną, konkretną politykę. Ja tę politykę bardzo chętnie zrobię. Natomiast mamy również dyskusję na temat środków na przeprowadzenie tej transformacji. I tutaj mamy bezprecedensowy - jeżeli chodzi o skalę środków - program "Czyste powietrze". Ale mamy również dyskusję wewnątrz Unii Europejskiej na temat nowego budżetu unijnego 2020-2027 i moją rolą będzie również bycie adwokatem naszych wyzwań w kontekście budżetu unijnego i solidarności europejskiej - powiedział minister.

Zwrócił uwagę na "anomalie i nieregularności pogodowe, które są efektem wielu różnych zmian klimatycznych". My jako Polska jesteśmy członkiem Międzynarodowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych i tam naukowcy z całego świata opracowali raport, w którym dokładnie pokazują wpływ człowieka na te zmiany. W związku z tym nie możemy unikać naszej odpowiedzialności, jeżeli chodzi o naszą planetę - powiedział.

Komentując działalność szwedzkiej aktywistki Grety Thunberg, Kurtyka powiedział, że "ona zaczęła swoją podróż i przygodę z klimatem COP24 w Katowicach". Ja ją zaprosiłem do Katowic - wskazał. Mówiła mniej więcej to, co potem było przedmiotem już takiego bardziej medialnego z jej strony przekazu, że niezbędne jest podjęcie natychmiastowych działań. Młodość bardzo szybko idzie w kierunku zero-jedynkowych postulatów - powiedział.