Tureckie wojska gromadzą się na granicy z Irakiem. Turcy szykują się do rozprawy z kurdyjskimi separatystami mającymi swoje bazy w północnym Iraku. A mogą wejść tam już dziś w nocy, bo turecki parlament zgodził się na przekroczanie granicy przez armię. Tymczasem prezydent USA George Bush apeluje do Ankary: nie wysyłajcie do Iraku wojsk.
Czołgi, wozy bojowe i doborowej jednostki tureckiego wojska - te siły zostaną wkrótce rzucone przeciwko kurdyjskim rebeliantom operującym z terytorium Iraku. To także efekt porozumienia z końca września pomiędzy Turcją i Irakiem o wspólnym zwalczaniu bojowników kurdyjskich.
Już wcześniej tureckie wojska przeprowadziły kilka akcji przeciwko Kurdom, ale wygląda na to, że teraz szykuje się dużo większa operacja. Turcy chcą wkroczyć do północnego Iraku i zrównać obozy kurdyjskich separatystów z ziemią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl