Dziennik Gazeta Prawana logo

Clintonowie boją się własnej przeszłości

21 listopada 2007, 19:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Hillary Clinton, dla wielu murowana następna przywódczyni USA, na trzy miesiące przed prawyborami znalazła się w poważnych kłopotach. Nie tylko polityczni rywale, ale także media oskarżają kandydatkę Demokratów o utajnianie dokumentów z czasów, gdy była Pierwszą Damą. Czy na półkach prezydenckiej biblioteki w Little Rock w Arkansas tyka bomba, która może pogrzebać jej szanse na wyborcze zwycięstwo? - zastanawia sie DZIENNIK.

Tygodnik "Newsweek" wytropił, że chociaż bibliotekę Billa Clintona otwarto prawie trzy lata temu, to niespełna jeden procent z przechowywanych w Little Rock 78 mln stron dokumentów oraz 20 mln maili z okresu jego prezydentury jest dostępny dla dziennikarzy i naukowców.

Trzy lata to bardzo dużo czasu na weryfikację dokumentów. Albo prace są prowadzone nieudolnie, albo komuś bardzo zależy, by znajdowały się one pod kluczem. Przynajmniej do końca prezydenckiej kampanii Hillary Clinton - powiedział DZIENNIKOWI Thomas Blanton, dyrektor Centralnego Archiwum Bezpieczeństwa Krajowego w Waszyngtonie.

Swoje archiwum ma każdy odchodzący prezydent; gromadzone są w nim wszystkie dokumenty związane z rządami. Wśród sekretów, które Hillary ukrywa przed światem, znajdują się m.in. kalendarze jej spotkań, notatniki z uwagami na temat kluczowych zebrań w Białym Domu, wreszcie plany forsowanej przez nią reformy służby zdrowia, które zakończyły się spektakularną katastrofą. W archiwach znajdują się też zapewne rady, jakich Hillary udzielała mężowi w trakcie afery rozporkowej, i wskazówki, które z kolei Bill udzielał żonie podczas jej kampanii do Senatu przed siedmiu laty.

Zdaniem ekspertów żadnemu z Clintonów nie jest spieszno, by amerykański wyborca dowiedział się, jaki był prawdziwy wpływ Hillary na rządy męża. Wielu Amerykanów postrzega bowiem Hillary jako osobę wyjątkowo ambitną i wyrachowaną, która gotowa jest iść do celu po trupach. Archiwa mogą tylko wzmocnić te zarzuty i zniechęcić do niej wyborców. Ale to nie wszystko. Wśród setek stron różnych pism mogą też znajdować się dokumenty opisujące szczegóły afery korupcyjnej, w jaką zamieszani byli bracia obecnej kandydatki, czy jej starania o wyciszenie tajemniczych okoliczności bankructwa deweloperskiego projektu Whitewater, w które było zamieszane małżeństwo Clintonów.

Smaczku aferze z biblioteką dodaje to, że o tym, kto i co może z jej zbiorów zobaczyć, decyduje były doradca i bliski przyjaciel Clintonów Bruce Lindsey. I nie śpieszy się on z ujawnianiem całej prawdy o osiągnięciach Hillary w latach 1994 - 2000. O tym jednak już Clintonowie nie wspominają, a winę za całe zamieszanie z biblioteką próbują przerzucić na prezydenta George’a W. Busha.

Zgodnie z ustawą z 1978 r. decyzję o upublicznieniu swoich dokumentów były prezydent podejmuje wspólnie z urzędującą głową państwa. Każdy z nich ma równorzędne prawo do weta. Jednak rzecznicy Busha pierwsze słyszą o "wojnie na archiwa" z Clintonami. Więcej, jak świadczą pisma zdobyte przez tygodnik "Newsweek", to nie kto inny, a Bill Clinton, "prezydent z MTV", wydał bardzo restrykcyjne zalecenia, jeśli chodzi o ujawnianie zbiorów z Little Rock.

"Nawet jeśli w archiwach nie kryją się żadne haki na Hillary, to blokowanie dostępu do nich podkopuje jej wiarygodność jako kandydatki na najwyższy urząd w kraju. Sprawa śmierdzi tym bardziej, że Clinton obnosi się ze swymi doświadczeniami z Białego Domu, traktując je jako kartę atutową w wyborach" - mówi DZIENNIKOWI Kenneth White, analityk z Uniwersytetu Katolickiego w Waszyngtonie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj