- powiedział na konferencji prasowej Barnier. Jak tłumaczył, nie są to kwestie, z którymi UE dopiero teraz wychodzi, ale sprawy, które są zapisane precyzyjnie w deklaracji politycznej. - wskazywał Francuz.
Obszary, w których zdaniem strony unijnej postęp był, dotyczyły zapewnienia równych warunków działania dla przedsiębiorstw po obu stronach kanału La Manche, ram zarządzania przyszłym porozumieniem w tym roli Trybunału Sprawiedliwości UE, standardów oraz kwestii rybołówstwa. Barnier podkreślił, że UE nie zaakceptuje sytuacji, w której postęp będzie dokonywany tylko w wybranych obszarach.- mówił. Jednym z najważniejszych zagadnień w przyszłych relacjach będzie zapewnienie równych warunków działania dla firm w Wielkiej Brytanii i UE. Chodzi m.in. o utrzymanie standardów środowiskowych, pracy czy dotyczących pomocy państwa, by jedna ze stron nie zdobywała przewagi, obniżając u siebie wymogi.
Według relacji Barniera negocjatorzy z Londynu cały czas powtarzają, że negocjacje odbywają się między dwiema równymi, suwerennymi stronami, w których każda musi suwerennie decydować o warunkach w dostępie do swojego rynku. - przypomniał, wskazując na dużo słabszą pozycję Wielkiej Brytanii.
Jak zaznaczył, porozumienie o wolnym handlu, z zerowymi taryfami i bez kwot na wszystkie produkty oznaczałoby bezprecedensowy dostęp Zjednoczonego Królestwa jako kraju trzeciego do jednolitego rynku UE. - oświadczył unijny negocjator. Druga kwestia, w której obie strony są bardzo daleko od siebie dotyczy sposobu zarządzania przyszłym partnerstwem. UE zaproponowała ramy, aby wspólnie zajmować się wszystkimi obszarami współpracy. Wielka Brytania woli jednak szereg osobnych porozumień. - ocenił Barnier.
W ramach, które proponuje UE, są trzy punkty, które strona brytyjska odrzuca. Pierwszy dotyczy tego, by podstawa współpracy opierała się na takich unijnych wartościach, jak demokracja, praworządność, prawa człowieka czy walka ze zmianami klimatu. Drugi punkt dotyczy stosowania się przez Wielką Brytanię do Europejskiej konwencji praw człowieka. UE domaga się ponadto, żeby Londyn zadeklarował uznawanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestie dotyczące wymiany danych osobowych. - tłumaczył Barnier. Ostatnim dużym obszarem, co do którego nie ma zgody, jest rybołówstwo. Unijny negocjator ubolewał, że strona brytyjska nie przedstawiła tekstu prawnego porozumienia w tym obszarze. - oświadczył Barnier.
Przed negocjatorami zostały jeszcze tylko dwie rundy rozmów przed przeglądem postępów z udziałem liderów, który ma się odbyć w czerwcu. Wielka Brytania odmawia wystąpienia z wnioskiem o przedłużenie okresu przejściowego, który wygasa z końcem tego roku. Umowa musi być gotowa jednak znacznie wcześniej niż 31 grudnia, żeby obie strony miały czas na jej ratyfikacje.