Kamala Harris jest pierwszą w historii czarną kobietą i pierwszą Amerykanką pochodzenia azjatyckiego, która otrzymała nominację na kandydatkę na urząd wiceprezydenta USA.
Polityk przypominała o walce kobiet o ich prawa i o demokrację; mówiła m.in. o swojej matce, która przybyła do USA z Indii i przyłączyła się do walki o prawa obywatelskie w latach 60. Harris mówiła o służbie społeczeństwu i jej znaczeniu, a także o niesprawiedliwości społecznej, braku równych szans dla wszystkich i rasizmie.
- – apelowała, ubolewając nad obecną sytuacją w kraju.
- - wyliczała.
Wskazywała na wartości i wizję przekazywaną przez pokolenia Amerykanów, którą - jak mówiła - podziela Joe Biden. To wizja społeczeństwa, w którym wszyscy są mile widziani, "bez względu na to, jak wyglądają, skąd pochodzą lub kogo kochają" - mówiła.
-- przekonywała.
W tym kontekście wzywała do wyboru Bidena na prezydenta.
-– postulowała Harris.
Ostro zaatakował prezydenta Trumpa jego poprzednik Barack Obama. Twierdził, że Republikanin nie traktuje poważnie swojej pracy. Ostrzegał, że kolejne zwycięstwo Trumpa w wyborach zagroziłoby amerykańskiej demokracji.
- – argumentował Obama.
Zarzucał obecnemu szefowi państwa, że stoi po stronie dyktatorów, osłabia pozycję kraju na arenie międzynarodowej i wykorzystuje wojsko "jako polityczną podporę przeciw pokojowym demonstrantom".
- - przekonywał.
Obwiniał Trumpa za to, że pozwolił koronawirusowi wymknąć się spod kontroli.
- - powiedział Obama, opowiadając się za Bidenem i twierdząc, że wszystko zależy od wyniku zbliżających się wyborów prezydenckich.
Do wyborów nawiązywała też Clinton. Przypomniała, że ubiegając się o prezydenturę w 2016 roku, zdobyła większe poparcie społeczeństwa niż Trump, a mimo to przegrała w Kolegium Elektorów.
- - nawoływała.
Prezydenta zaatakowała też przewodnicząca Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi.
- – zarzucała prezydentowi.
Tematem przewodnim środowej Narodowej Konwencji Demokratów była "bardziej doskonała unia". Na nagraniach zwykli ludzie, ale też celebryci tacy jak piosenkarka Billie Eilish, mówili o takich palących problemach, jak pandemia, przemoc z użyciem broni palnej, zmiany klimatyczne i ochrona środowiska, przemoc seksualna wobec kobiet i imigracja.
Przekonywali, że Biden jest przywódcą, który potrafi te problemy rozwiązać.