Dziennik Gazeta Prawana logo

Strzelanina na imprezie w Rochester. Są ofiary i wielu rannych

19 września 2020, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykańska policja
<p>amerykańska policja, radiowóz, policja</p>/ShutterStock
W strzelaninie, do której doszło w nocy z piątku na sobotę na przyjęciu w Rochester, w stanie Nowy Jork, zginęły co najmniej dwie osoby, a 14 zostało rannych. Policja nie zna jeszcze tożsamości sprawców ani motywów masakry.

- - oświadczył pełniący w mieście obowiązki szefa policji Mark Simmons.

Poinformował, że zaalarmowani o strzelaninie funkcjonariusze, gdy przybyli na miejsce, byli świadkami sceny, kiedy 100 osób rozbiegało się w chaosie.

Władze Rochester wydały wytyczne w sprawie pandemii koronawirusa postulujące, żeby mieszkańcy ograniczali spotkania towarzyskie do członków gospodarstwa domowego i nie gromadzili się w grupach.

- - mówił na miejscu zdarzenia lokalnej telewizji ABC 13 w Rochester mężczyzna, który przedstawił się jako Billy.

Według wstępnych ustaleń podczas imprezy na podwórku jednego z domów zostali zastrzeleni kobieta i mężczyzna w wieku około 18-20 lat. Ranni zostali ludzie w wieku od 17 do 23 lat. Przewieziono ich do dwóch szpitali. Urazy, których doznali, prawdopodobnie nie zagrażają ich życiu.

Policja odkryła, że wystrzelonych zostało kilkadziesiąt pocisków. Próbuje ustalić, ile osób otworzyło ogień i kim byli strzelający. Nie znała jeszcze wcześnie przed południem podejrzanych, ani też nikt nie trafił do aresztu.

Cytowany przez CNN Simons zwrócił uwagę, że funkcjonariusze nie wiedzieli wcześniej o przyjęciu. Nie otrzymali żadnych sygnałów o zakłócaniu porządku.

Szef policji podkreślił, że społeczność miasta, która tak wiele obecnie przeżywa, musi jeszcze uporać się z tą niepotrzebną tragedią. Czyn ludzi, którzy dopuścili się przemocy, nazwał "niefortunnym i haniebnym".

- - zapewnił.

Burmistrz Rochester Lovely Warren w wydanym oświadczeniu apelowała o zachowanie spokoju i powściągliwości w czasie, gdy policja prowadzi dochodzenie.

- – wzywała Warren.

Strzelanina miała miejsce, w czasie, gdy miasto wciąż żyje inną głośną sprawą Daniela Prude. Zmarł on w marcu w następstwie tego, że policja w Rochester, pragnąc go ujarzmić, założyła mu worek na głowę. Wywołało to protesty i oskarżenia, że lokalni przywódcy ukrywali przed opinią publiczną szczegóły dotyczące śmierci 41-letniego mężczyzny. W tej sprawie trwa wciąż dochodzenie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj