Doradca Trumpa Pat Cipollone poinformował prezydenta, że mogą mu grozić konsekwencje prawne za zachęcanie swoich zwolenników do szturmu na budynek Kapitolu - informuje ABC News.
Wcześniej pojawiła się informacja, że Trump rozważa także ułaskawienie trójki swoich dzieci, zięcia i prawnika. Ułaskawienie miałoby uchronić przed ewentualnymi zarzutami Donalda Trumpa Juniora, Erica Trumpa, Ivankę Trump, zięcia Jareda Kushnera oraz osobistego adwokata Trumpa Rudy'ego Giulianiego - podał "The Huffington Post".
Wymienione osoby nie zostały na razie o nic oskarżone, więc nie wiadomo, przed czym miałoby chronić ich ułaskawienie - podkreślają amerykańskie media.
Nagranie z Białego Domu
Czwartkowe nagranie Trumpa z Białego Domu, które pojawiło się w sieci, interpretowane jest jako rezygnacja z walki o utrzymanie najwyższego urzędu w państwie i zakończenie kontestowania wyników wyborów, które za zgodne z prawem uznał w nocy ze środy na czwartek Kongres.
- oświadczył Trump w nagraniu udostępnionym na Twitterze.
- dodał, podkreślając, że zdominowany przez epidemię rok 2020 był trudny dla Amerykanów.
Prezydent potępił "haniebny atak" na Kapitol. - powiedział prezydent o wtargnięciu jego zwolenników do Kongresu.
- kontynuował Trump.