Dziennik Gazeta Prawana logo

Partnerka Pratasiewicza napisała prośbę o ułaskawienie do Łukaszenki

21 grudnia 2021, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Alaksandr Łukaszenka
<p>Alaksandr Łukaszenka</p>/ShutterStock
Sofia Sapiega, partnerka opozycyjnego blogera Ramana Pratasiewicza, która od maja przebywa w areszcie na Białorusi, napisała do Alaksandra Łukaszenki prośbę o ułaskawienie. Kobieta usłyszała oficjalne zarzuty z siedmiu artykułów kodeksu karnego.

-  powiedział rosyjskiemu radiu Echo Moskwy ojciec oskarżonej na Białorusi Sapiegi. 

W poniedziałek poinformowano, że kobieta usłyszała końcowe zarzuty z siedmiu artykułów kodeksu karnego, a postępowanie w jej sprawie zostało przekazane do prokuratury, która wkrótce zamierza skierować akt oskarżenia do sądu. Sapiega jest oskarżana m.in. o podżeganie do nienawiści, "organizowania przemocy i groźby użycia przemocy" wobec funkcjonariuszy, sędziów, urzędników i dziennikarzy.

Sapiega, według informacji Komitetu Śledczego, miała możliwość zapoznania się z aktami postępowania i pozostaje w areszcie domowym. Sapiega, która jest obywatelką Rosji, może zostać ułaskawiona po zapadnięciu wyroku lub zostać poddana ekstradycji.

Od 20 października dziewczyna jest w areszcie domowym, a od połowy października rodzice nie mieli z nią kontaktu - wynika z informacji podanej niedawno przez media. We wrześniu przedłużono jej areszt do 25 grudnia br.

Przymusowe lądowanie samolotu Ryanair

Sapiega i Pratasiewicz zostali zatrzymani po przymusowym lądowaniu w Mińsku samolotu linii Ryanair, którym lecieli z Aten do Wilna 23 maja. Przymusowe lądowanie samolotu stało się przyczyną zaostrzenia sankcji nałożonych na Białoruś.

Pratasiewicz to były współredaktor kanału Nexta, uznanego przez władze białoruskie za "ekstremistyczny". Jego samego władze nazywały wcześniej "terrorystą". Już po aresztowaniu bloger wystąpił kilkakrotnie w mediach państwowych, przyznając się do winy i błędów, a także krytykując dawnych współpracowników z kręgów opozycyjnych.

W mediach państwowych, licząc na złagodzenie kary, występowała także Sapiega. Kobieta zgodziła się także na współpracę ze śledztwem. Białoruskie media państwowe twierdziły, że kobieta była administratorką kanału w Telegramie, który ujawniał dane osobowe funkcjonariuszy struktur siłowych. Prorządowe portale społecznościowe opublikowały nagranie, w którym Sapiega "przyznaje się" do prowadzenia tego kanału.

Władze nie informują o miejscu pobytu Pratasiewicza, który przez pewien czas także przebywał w areszcie domowym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj