Dziennik Gazeta Prawana logo

Biden: Republikanie dążą do przewrotu

17 stycznia 2022, 20:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joe Biden
<p>Joe Biden</p>/Shutterstock
"Zmiany prawa wyborczego, dokonywane w stanach rządzonych przez Republikanów, mają na celu sprawienie, by głos wyborców nie miał znaczenia" - powiedział w poniedziałek prezydent Joe Biden, wzywając do przyjęcia federalnej reformy prawa wyborczego w dzień pamięci Martina Luthera Kinga.

- y - powiedział Biden w przesłaniu wideo, przygotowanym na obchody dnia pamięci o Martinie Lutherze Kingu.

Reforma prawa wyborczego

Jak dodał, podobnie jak w czasach walki Kinga o prawa wyborcze Afroamerykanów, Amerykanie muszą "znowu odpowiedzieć na pytanie (...), po czyjej stronie jesteśmy".

Prezydent ponowił w ten sposób swój apel o uchwalenie dwóch projektów ustaw dotyczących prawa wyborczego. Zakładają one całą serię znaczących reform, w tym przywrócenie obowiązujących do niedawna wymogów chroniących przed dyskryminacją w stanach mających historię dyskryminacji rasowej, a także zapewnienie w całym kraju możliwości głosowania korespondencyjnego, zreformowanie prawa regulującego finansowanie kampanii i ustanowienie dnia wyborów wolnym od pracy.

Obie projekty, nazwane Freedom to Vote Act i John Lewis Voting Rights Advancement Act, są niemal skazane na porażkę wobec sprzeciwu niemal wszystkich Republikanów i niechęci części Demokratów, by wyeliminować wymóg uzyskania 60 głosów do przyjęcia ustaw w Senacie. Głosowanie nad drugim z projektów ma odbyć się we wtorek.

Trump idzie w zaparte

Próby reform są odpowiedzią na ustawy przyjęte w 19 stanach rządzonych przez Republikanów, m.in. ograniczające głosowanie poza lokalami wyborczymi i zwiększające uprawnienia ciał politycznych nad procesem głosowania. Mają też związek z prowadzoną przez poprzedniego prezydenta Donalda Trumpa i jego stronników kampanią, skupiającą się na promowaniu kandydatów na stanowiska sekretarzy stanu, czyli urzędników odpowiedzialnych za organizację wyborów.

W niedzielę podczas wiecu w Florence w Arizonie Trump powtórzył swoje twierdzenie, że był prawowitym zwycięzcą wyborów 2020 r. i poparł kandydatów, którzy podzielają ten pogląd. Wcześniej tego samego dnia opublikował nagranie, w którym stwierdził, że "następnym razem musimy być znacznie ostrzejsi i twardsi, jeśli chodzi o liczenie głosów".

- - oświadczył były prezydent.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj