HRW opublikowała swój doroczny raport poświęcony przypadkom łamania praw człowieka na całym świecie. Dyrektor wykonawczy organizacji Kenneth Roth, komentując dokument w nagraniu wideo, przypomniał, że Biden obejmując rządy w styczniu ubiegłego roku zobowiązał się do umieszczenia praw człowieka jako priorytetu prowadzonej przez siebie polityki zagranicznej.

Reklama

Poważne naruszenia praw człowieka?

- A jednocześnie dalej sprzedawał broń do Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Izraela, pomimo represji, które te państwa nieustannie stosują - zauważył Roth. Dodał, że podczas kluczowych spotkań Biden zdawał się "tracić głos, kiedy przychodził moment publicznego potępiania" poważnych naruszeń praw człowieka.

- Departament Stanu USA okazjonalnie protestował przeciwko represjom w niektórych krajach, w skrajnych przypadkach administracja Bidena nakładała sankcje, ale często brakowało wpływowego głosu prezydenta - zaznaczył Roth.

Reklama

Jako miejsca budzące szczególny niepokój w sferze praw człowieka w 2021 roku dyrektor HRW wskazał Birmę, Sudan i etiopski region Tigraj. Zwrócił też uwagę na Rosję, Białoruś i Nikaraguę jako na kraje, które manipulowały wynikami "zombie wyborów" w "akcie desperacji i słabości".

Reklama

Nie tylko Biden "słabo broni demokracji"

Jak zaznaczył Roth, inni przywódcy zachodni - prezydent Francji Emmanuel Macron i była już kanclerz Niemiec Angela Merkel - wykazywali "podobną słabość w obronie demokracji". Dyrektor HRW skrytykował Macrona za ignorowanie "fatalnej sytuacji w Egipcie", a Merkel za promowanie umowy inwestycyjnej z Chinami mimo, że Berlin potępiał zbrodnie przeciwko ludzkości, jakie chiński rząd popełnia na mniejszości ujgurskiej w prowincji Sinciang.

Zdaniem Rotha, jeśli demokracja ma zwyciężyć w "globalnej rywalizacji z autokracją", przywódcy zachodni muszą zrobić "coś więcej niż tylko zwracać uwagę na niedociągnięcia autokratów". "Muszą przedstawić mocniejszą argumentację za demokratycznymi rządami" - podkreślił.

Roth ostrzegł też, że demokratyczni przywódcy zbyt często zajmują się "krótkoterminowymi troskami", zamiast poważnie podejść do takich kwestii, jak zmiany klimatyczne, pandemia Covid-19, ubóstwo, niesprawiedliwość rasowa i wyzwania związane z technologiami mającymi wpływ na życie ludzi.