W wystąpieniu w Rzymie szefowa włoskiego rządu oświadczyła, że "główną, olbrzymią słabością, która dotyczy nas bezpośrednio, jest obecna konfiguracja Unii Europejskiej, biurokratycznego giganta, który zbyt często poświęcał konkurencyjność i strategiczny wzrost na ołtarzu ideologicznego i technokratycznego podejścia".
Meloni: Gwałtowne przebudzenie spowodowały kryzysy
Europa nie powstrzymywała się w mnożeniu zasad dotyczących każdego aspektu wspólnego życia, ale była krótkowzroczna, gdy chodziło o to, by jej głos był słyszalny na arenie globalnej – powiedziała premierka Meloni, która często kieruje słowa krytyki pod adresem UE i apeluje o zmiany w jej podejściu i gruntowną reformę.
Mówiła też: Zrozumieliśmy, jak samobójcze było uzależnienie od innych w kwestiach materii strategicznych, takich jak energia.
Premierka stwierdziła, że "gwałtowne przebudzenie w realnym świecie" spowodowały kryzysy, jakie wybuchły w ostatnich latach.
Meloni: Domagamy się tego, aby UE robiła mniej, ale lepiej
Dziś, tak jak wczoraj, ci, którzy, tak jak wy i ja, stanowczo domagają się zmiany tempa ze strony UE, nie robią tego, by niszczyć, lecz by budować – dodała Meloni.
Podkreśliła również: Domagamy się tego, aby UE robiła mniej, ale lepiej; aby nadawała sensowne priorytety i działała z większą szybkością przy podejmowaniu decyzji. Od tego zależy, czy jesteś wśród tych, którzy kształtują decyzje, czy wśród tych, którzy je jedynie znoszą.
Jeśli zasadą jest wolność, wszystko to, co nie jest wyraźnie zakazane ze względu na nadrzędny, już chroniony interes, musi być dozwolone, bez więzów i klatek, których jedynym skutkiem jest dławienie inicjatywy gospodarczej – oceniła premierka Włoch.
Meloni: Poważny lider musi mówić prawdę, nawet niepopularną
Zapewniła, że nie zmieniła zdania w sprawie konieczności zwiększenia wydatków na obronność.
Wcale nie zmieniłam podejścia, choć bardzo dobrze wiem, jak niepopularny jest ten temat we Włoszech. Uważam jednak, że poważny lider musi mówić prawdę. A prawda jest taka, że jeśli nie potrafisz się bronić, jeśli prosisz kogoś innego, by zagwarantował ci bezpieczeństwo, zapłacisz za to w kategoriach autonomii i zdolności do obrony własnych interesów narodowych – zaznaczyła.
Meloni: Chcę, aby Włochy były krajem wolnym
Dodała: Chcę, aby Włochy były krajem wolnym, ale z drugiej strony wiem też, że jeśli dziś nie pomożemy rodzinom i przedsiębiorstwom przetrwać skutków kryzysu, który jest poważny, ryzykujemy, że jutro nie będzie już czego bronić w kraju. Dlatego musimy znaleźć równowagę między tymi dwiema potrzebami.
MeloniL Kryzys wokół Iranu wymyka się spod kontroli
Giorgia Meloni wyraziła też opinię, że skutki kryzysu wokół Iranu to "okoliczności, które wymykają się spod kontroli państw członkowskich UE i które w pełni uzasadniają rozszerzenie już przyznanej elastyczności na wydatki związane z bezpieczeństwem i obroną, także na inwestycje konieczne, by stawić czoła kryzysowi energetycznemu".