Sielechmietjewa nie kierowała się polityką
Po wybuchu wojny w Ukrainie wielu rosyjskich zawodników i zawodniczek zdecydowało się na zmianę obywatelstw. W ten sposób chcieli uniknąć kłopotów z podróżowaniem po świecie i startami na międzynarodowych arenach.
Przez ostatni rok miałam mnóstwo problemów z dokumentami, z wizami - to było naprawdę denerwujące i utrudniało życie - powiedziała tenisistka. Sielechmietjewa podkreśliła jednak, że jej decyzja o zmianie barw narodowych nie miała nic wspólnego z polityką. Generalnie w Rosji bardzo trudno się trenuje, bo jest zimno i brakuje odpowiedniego zaplecza. W Hiszpanii jest o wiele łatwiej. Tam jest cała infrastruktura - zaznaczyła tenisistka.
Rodzina tenisistki mieszka w Rosji
Urodzona w Moskwie 23-latka w rozmowie z rosyjskimi mediami miała spory problem z jednoznacznym określeniem swojego stosunku do kraju rządzonego przez Putina.
Część mojej rodziny tam jest, moja siostra tam jest. To dla mnie bardzo trudne pytanie. Przy tym wszystkim, co dzieje się teraz na świecie, jest to bardzo trudne. Nie chcę mówić, że mój dom zawsze tam będzie, bo teraz czuję się w Barcelonie jak w domu i tak jest już od dawna. Ale naprawdę trudno mi o tym mówić - zakończyła Sielechmietjewa.