Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja zmienia zasady gry? MSZ: Mamy plany na wypadek ataku na polską placówkę

dzisiaj, 17:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Maciej Wewiór
Maciej Wewiór/PAP Archiwalny
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór powiedział PAP, że resort ma przygotowane plany postępowania na wypadek, gdyby doszło do rosyjskiego ataku na polską placówkę dyplomatyczną w Kijowie. "Nasza placówka funkcjonuje w warunkach wojennych nie od dziś, a nasi dyplomaci już nie raz udowodnili swoją odwagę" – zaznaczył.

Rosja przeprowadziła w niedzielę zmasowany atak na Kijów i region stołeczny, zabijając czterech i raniąc około 100 cywilów.

Ataki Rosji na Kijów i ostrzeżenia dla placówek dyplomatycznych

Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji ostrzegło wcześniej, że jego armia rozpoczyna serię metodycznych uderzeń wymierzonych w obiekty wojskowe i przemysłowe na terenie Kijowa i w związku z tym zaleciło cudzoziemcom i placówkom dyplomatycznym jak najszybsze opuszczenie miasta.

W poniedziałek minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow poinformował swojego amerykańskiego odpowiednika Marco Rubio o decyzji Kremla w sprawie przeprowadzenia systematycznych uderzeń na cele w Kijowie powiązane z ukraińską armią – podał Reuters za resortem dyplomacji w Moskwie.

Czy przygotowany jest scenariusz dla polskich dyplomatów w Kijowie?

PAP spytała we wtorek rzecznika MSZ, czy przygotowany jest scenariusz dla polskich dyplomatów, którzy znajdują się na placówce w Kijowie oraz czy w wypadku uderzenia w nią planowana jest ich ewakuacja.

Mamy oczywiście plany na taką okoliczność (ataku), ale nie informujemy o nich; nasza placówka funkcjonuje w warunkach wojennych nie od dziś, a nasi dyplomaci już nie raz udowodnili swoją odwagę – powiedział Wewiór.

Traktujemy poważnie te groźby, choć nie jest to pierwszy raz, kiedy Rosja ich używa. Jeśli jednak ma atakować też placówki dyplomatyczne, to zmienia zasady gry – podkreślił rzecznik MSZ.

Polskie MSZ: Rosja deklaruje, że to nie wojna, lecz "specjalna operacja"

W poniedziałkowym komunikacie polski resort dyplomacji odpowiedział na oświadczenie rosyjskiego MSZ wzywające do opuszczenia Kijowa w związku z zaplanowaną serią uderzeń na cele militarne. Polskie MSZ wskazało, że każdy przypadek uderzenia w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne w Ukrainie będzie traktowany jako celowy i zamierzony.

"W związku z oświadczeniem Ministerstwa Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej wzywającym cudzoziemców, w tym dyplomatów, do niezwłocznego opuszczenia Kijowa w związku z planami przeprowadzenia ataków na cele militarne i centra decyzyjne, Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP oświadcza, że niezmiennie traktuje wszelkie ataki na Ukrainę, w tym na obiekty i ludność cywilną, jako akty nieuzasadnionej agresji niosące za sobą ogromne ofiary ludzkie i infrastrukturalne" – czytamy w oświadczeniu polskiego resortu dyplomacji.

Według MSZ, skoro Rosja, "jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny, tylko tzw. specjalną wojenną operację, która w założeniu powinna mieć zasięg ograniczony do obiektów militarnych, to jakiekolwiek ataki na inną infrastrukturę, w tym przedstawicielstwa dyplomatyczne, powinny być traktowane jako akty nieprzyjazne".

Rosyjscy dyplomaci na dywanikach w Berlinie i Brukseli

We wtorek niemiecki resort dyplomacji poinformował, że w związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę oraz apelem Moskwy do zachodnich placówek dyplomatycznych o opuszczenie Kijowa niemieckie MSZ wezwało ambasadora Rosji.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej Anitta Hipper powiedziała, że UE wezwała we wtorek charge d'affaires Rosji w związku z groźbami rosyjskiego MSZ wobec zachodnich placówek dyplomatycznych. Dodała, że Unia nie zamierza wycofywać swojej misji dyplomatycznej z Kijowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj