Dziennik Gazeta Prawana logo

Niemcy alarmują o przełomie w NATO. "Amerykanie po raz pierwszy pokazali liczby"

dzisiaj, 17:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pete Hegseth
Pete Hegseth/PAP Archiwalny
Niemcy alarmują o przełomie w NATO. Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa poinformowała Europejczyków, że USA w przyszłości zamierzają udostępniać Sojuszowi znacznie mniej kluczowego sprzętu wojskowego, takich jak amerykańskie myśliwce, okręty wojenne, drony czy samoloty-cysterny – informuje we wtorek tygodnik "Der Spiegel".

"Der Spiegel" zapoznał się ze szczegółami spotkania, które odbyło się w piątek w Kwaterze Głównej NATO w Brukseli. Wziął w nim udział wysoki rangą urzędnik Pentagonu Alexander Velez-Green oraz przedstawiciele państw Sojuszu.

Niemcy: USA po raz pierwszy pokazały liczby

Na spotkaniu tym Velez-Green miał poinformować, że rząd USA "chce utrzymywać w gotowości dla NATO znacznie mniej systemów uzbrojenia i żołnierzy" - czytamy w tygodniku. Przedstawiciel Pentagonu miał "po raz pierwszy przedstawić" liczby pokazujące, jak władze Stanów Zjednoczonych konkretnie to sobie wyobrażają.

Zgodnie z informacjami "Spiegla", USA zamierzają utrzymywać w gotowości dla NATO mniej bombowców strategicznych czy samolotów-cystern. Liczba myśliwców USA, która jest w Sojuszu ma zostać zmniejszona o jedną trzecią. Mowa była także o ograniczeniu liczby zaangażowanych w działania Sojuszu niszczycieli oraz zakończenie udostępniania amerykańskich okrętów podwodnych w ramach NATO. Europejczycy mają też w przyszłości sami zapewniać drony rozpoznawcze.

Niemcy: USA chcą utrzymać odstraszanie nuklearne

Równocześnie amerykańska delegacja miała zasygnalizować, że USA "chcą utrzymać w Europie odstraszanie nuklearne w ramach NATO".

Niemcy: To przełom w NATO i ogromna presja dla Europy

Liczby przedstawione przez wysłannika szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha oznaczają "przełom w NATO", a plany USA są głębsze niż spodziewali się Europejczycy – komentuje "Der Spiegel". Na Europejczyków ma być wywierana "ogromna presja", bo "muszą szybko zapełnić powstające luki" i w "dużej mierze sami wziąć na siebie ciężar konwencjonalnej obrony kontynentu".

"Der Spiegel" zastrzega przy tym, że "co do zasady, oczekiwania USA nie muszą oznaczać wycofywania amerykańskich wojsk z Europy". Ograniczenia w ramach NATO mają pozwolić Waszyngtonowi przede wszystkim uzyskać "większą elastyczność na wypadek konfliktu w regionie Indo-Pacyfiku".

Niemcy: W Berlinie trwają już narady nad reakcją

Oczekiwanie strony amerykańskiej jest takie, że europejskie kraje powinny jeszcze na początku czerwca zadecydować, "jakie własne zdolności mogą zaoferować w celu zamknięcia luk". Waszyngton chciałby zaprezentować nowy podział obciążeń w Sojuszu podczas lipcowego szczytu NATO w Ankarze. "Der Spiegel" pisze, że po spotkaniu w Brukseli w niemieckim rządzie "trwają już narady nad tym, jak należy zareagować".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj