Dziennik Gazeta Prawana logo

Apel Morawieckiego poskutkował. Austria upamiętni obóz koncentracyjny

8 lutego 2022, 07:46
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Brama obozu koncentracyjnego w Gusen, przerobiona na willę
<p>Brama obozu koncentracyjnego w Gusen, przerobiona na willę</p>/ShutterStock
Położony na terenie Austrii obóz Gusen, w którym Niemcy zamordowali 27 tysięcy osób, będzie miał godne miejsce pamięci. To dzięki staraniom polskich władz. Bo premier Mateusz Morawiecki w 2019 roku ogłosił, że Polska jest zainteresowany kupnem pozostałości po obozie – podkreśla „Der Standard”. Dało to impuls do działania i Austria wykupiła teren byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego.

W maju ubiegłego roku Austria poinformowała o zakupie części terenów byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Gusen. Teraz, po latach, zaczyna się proces projektowania godnego miejsca pamięci. "Republika Austrii przez dziesięciolecia przenosiła oficjalne obchody do Mauthausen, negując zbrodnie, jakie miały miejsce w pobliskim Gusen” – podkreśla „Der Standard”. Małe miasteczko St. Georgen an der Gusen w Muehlviertel liczy 4 tys. mieszkańców, a 2,5 tys. mieszka w sąsiednim mieście Langenstein. Te dwie miejscowości łączy jedno: "centralne części byłego obozu koncentracyjnego Gusen znajdowały się tam, gdzie obecnie stoją ładne domy jednorodzinne" - opisuje „Der Standard”.

Czym był obóz w Gusen?

Niemiecki obóz koncentracyjny Gusen miał być z założenia obozem pomocniczym dla KL Mauthausen. Co najmniej 71 tys. osób było przetrzymywanych tylko w samym Gusen, prawie połowa z nich została zamordowana. Wiele istnień ludzkich pochłonęło zbudowanie przez Niemców systemu podziemnych tuneli, w których prowadzili tajną produkcję uzbrojenia pod kryptonimem "Bergkristall”.

Niemiecki Gusen był obozem, który dla więźniów oznaczał „zagładę przez pracę” w kamieniołomach i systemach podziemnych tuneli. Znacząca ilość ofiar pochodziła z Polski. |To tłumaczy między innymi presję polskiego rządu i stowarzyszeń, walczących przez lata o upamiętnienie ofiar i o godną kulturę pamięci" - zauważa "Der Standard: i przyznaje, że po stronie władz Austrii w kwestii Gusen "przez długi czas nic się nie działo", a samo miejsce przypominało raczej "patchworkowy pamiątkowy dywan, rozsiany po dwu miejscowościach”".

Pierwsze studium, dotyczące stworzenia miejsca pamięci w Gusen, powstało w 2018 roku, jednak "szybko znikło w rządowych szufladach”. "Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy w 2019 roku premier Mateusz Morawiecki ogłosił, że Polska jest zainteresowany kupnem pozostałości po obozie w celu przekształcenia go w godne miejsce pamięci" - podkreśla "Der Standard”. W działania ze strony polskiej zaangażowani byli: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, MSZ, Ambasada RP w Wiedniu, grono ekspertów oraz byłych więźniów KL Gusen.

Apel pomógł

Polskie zamiary, dotyczące zakupu terenu, dały impuls austriackim władzom na najwyższym szczeblu. 4 maja ub.r. roku ówczesny minister spraw wewnętrznych, a obecny kanclerz - Karl Nehammer, ogłosił zakup kilku kluczowych dla obozu miejsc (m.in. strefy wejściowej do systemu tuneli Bergkristall w St. Georgen, dwóch budynków administracji SS, części placu apelowego w St. Langenstein).

Umowy kupna terenów zostały oficjalnie podpisane przez notariusza dopiero 24 grudnia 2021 roku. Powodem opóźnień były m.in. ponowne pomiary działek. "Należało także doprecyzować kwestię, jakie dalsze zakupy gruntów są jeszcze konieczne, aby móc w przyszłości połączyć tereny byłego obozu koncentracyjnego w całość" - dodaje "Der Standard”.

Jak dowiaduje się gazeta, powstała już koncepcja, dotycząca wyglądu przyszłego miejsca pamięci. Prawdopodobnie będzie to "park pamięci”, w którym trasa będzie prowadzić  opowiada Martha Gammer, przewodnicząca Komitetu Służby Pamięci Gusen w rozmowie z "Der Standard”. – dodaje Gammer. W koncepcji miejsca pamięci Gusen nie ma miejsca na nowe centrum dla zwiedzających, centrum edukacyjne czy hotel. mówi Gammer.

Jak zapewnia z kolei Barbara Glueck, dyrektor Miejsca Pamięci Mauthausen, odpowiedzialna także za teren w Gusen, Glueck przewiduje, że okres planowania potrwa około dwóch lat.  podkreśla "Der Standard".

Niemiecki KL Gusen, nazywany był jednym z najważniejszych ogniw systemu obozów koncentracyjnych Mauthausen-Gusen, gdzie osadzono 34 tysięcy polskich więźniów – głównie przedstawicieli inteligencji, z których Niemcy zabili 27 tysięcy. Po wojnie pozostałości po KL Gusen zostały w znacznej części zniszczone, zaś tereny poobozowe podzielone i sprzedane prywatnym właścicielom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj