Zdaniem stałego przedstawiciela RP przy ONZ, wojna na Ukrainie, która była najważniejszym wydarzeniem minionego roku, mimo ograniczonego zasięgu działań militarnych, jest w pewnym sensie wojną globalną.
- mówi Szczerski, wskazując na efekty konfliktu w pogłębieniu kryzysów inflacji, zadłużenia, cen żywności czy energii. Jak dodaje, być może te względy były brane pod uwagę przez Władimira Putina, kiedy decydował się na inwazję.
- analizuje dyplomata.
Porażka "dyplomacji prewencyjnej"
Jak uważa, wybuch wojny był jednocześnie porażką "dyplomacji prewencyjnej" - czy to ze względu na słabość instytucji i porządku międzynarodowego, czy politykę mocarstw, "z których jedne dawały sygnały wsparcia Moskwy jako przeciwwagi dla Zachodu i jego interesów, a drugie - zwłaszcza europejskie - bardzo intensywnie współpracowały z Rosją Putina do ostatnich miesięcy przed wojną".
Jak ocenia Szczerski, mimo zasłużonej krytyki ONZ za jej niemoc w obliczu konfliktu, udało się w minionym roku podjąć szereg ważnych kroków i decyzji. Wskazuje tu m.in. na przyjęte przytłaczającą większością głosów przez Zgromadzenie Ogólne trzy rezolucje, które potępiły rosyjską agresję, próbę aneksji ukraińskich terytoriów i poparły ideę reparacji wojennych dla Ukrainy.
- powiedział polski ambasador.
Jak podkreślił, organizacja odegrała też ważną rolę przy uzgodnieniu porozumienia odblokowującego eksport ukraińskiego zboża przez porty czarnomorskie oraz ukraińskich i rosyjskich nawozów sztucznych do krajów potrzebujących, a także przy dwóch porozumienia o wymianie jeńców wojennych, dzięki którym m.in. uratowano przed śmiercią część obrońców Azowstalu w Mariupolu. Zaznaczył, że ONZ jest też głównym dostawcą pomocy humanitarnej na Ukrainę oraz pomaga uchodźcom m.in. w Polsce.
Komentując działania polskiej dyplomacji na forum ONZ, Szczerski przekazał, że jej głównym zadaniem było "pokazanie światu fenomenu polskiej solidarności okazanej Ukraińcom, wspieranie obecności i pomocy ONZ dla uchodźców w Polsce oraz nieustanne zwalczanie wrogiej narracji skierowanej przeciw nam, Zachodowi i Ukrainie". Jak wyliczył, mimo że Polska nie jest obecnie członkiem Rady Bezpieczeństwa, 22 razy zabierała głos na posiedzeniach tego ciała, współorganizując też nieformalne spotkanie Rady poświęcone niszczeniu przez rosyjskich agresorów dziedzictwa kulturowego Ukrainy.
Według Szczerskiego, dwa najważniejsze polskie wystąpienia na forum ONZ, które odbiły się największym echem, dotyczyły napływu uchodźców do Polski, a także tuż po tragedii w Przewodowie.
- wspomina ambasador.
Szczerski zauważa jednocześnie, że choć z polskiej perspektywy rok był zdominowany przez wojnę w sąsiedniej Ukrainie, jest ona jednym z wielu dramatów, które wydarzyły się w 2022 r.
- wymienia dyplomata.
- dodaje. Jak podkreśla, wiele państw wciąż postrzega wojnę na Ukrainie jako nowy i obcy im rozdział zimnej wojny. Część sprzyja też Rosji albo ze względu na powiązania gospodarcze i wojskowe, albo nie chcąc, by Zachód wyszedł z niej jako zwycięzca.
Szczerski ocenia, że kluczowe znaczenie dla tego, jak będzie wyglądał nowy rok, będzie miała kwestia tego, czy dojdzie do przerwania konfliktu na Ukrainie i na jakich warunkach.
- uważa Szczerski. Jak dodaje, gdyby zwyciężyła opcja "restauracji porządku" i zachowania twarzy Putina, może to być "ostatni gwóźdź do trumny powojennego porządku symbolizowanego przez zasady Karty Narodów Zjednoczonych".
Oskar Górzyński