Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Berlusconiego wylała się fala krytyki. "To całowanie rąk Putina, które są po łokcie we krwi"

13 lutego 2023, 14:59
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Silvio Berlusconi
Silvio Berlusconi/Shutterstock
“Rozpowszechniając rosyjską propagandę, Silvio Berlusconi zachęca Rosję do kontynuowania zbrodni przeciwko Ukrainie, a w związku tym ponosi odpowiedzialność polityczną i moralną” – oświadczył rzecznik ukraińskiego MSZ, komentując prorosyjską wypowiedź byłego premiera Włoch.

Rzecznik MSZ Ołeh Nikołenko napisał na Facebooku, że wypowiedź Berlusconiego była demonstracją lojalności wobec „rosyjskiego dyktatora” - Władimira Putina.

Silvio Berlusconi skrytykował premier Włoch za spotkanie z Wołodymyrem Zełenskim w Brukseli. Oświadczył również, że gdyby Wołodymyr Zełenski przestał +atakować+ Donbas, to wojny by nie było. (…) Bezsensowne oskarżenia pod adresem ukraińskiego prezydenta to całowanie rąk Putina, które są po łokcie we krwi – napisał Nikołenko w poniedziałek. Przypomniał również, że w przeszłości Berlusconi jako premier „całował ręce” libijskiego dyktatora Muammara Kaddafiego. Załączył też ilustrujące tę sytuację zdjęcie.

Szybka reakcja Meloni

Jednocześnie przedstawiciel MSZ Ukrainy podkreślił, że Ukraina „bardzo mocno docenia szybką reakcję premier Giorgii Meloni, która po niedopuszczalnych słowach Berlusconiego potwierdziła niezachwiane wsparcie dla Ukrainy ze strony rządu Włoch”.

Senator Berlusconi powiedział dziennikarzom w niedzielę: Ja, gdybym był premierem, nie pojechałbym nigdy na rozmowę z Zełenskim, bo obserwujemy niszczenie jego kraju i masakrę jego żołnierzy oraz obywateli (...). Wystarczyło przestać atakować dwie republiki autonomiczne w Donbasie i do tego by nie doszło. Zatem bardzo negatywnie oceniam postępowanie tego pana - mówił przywódca współrządzącej Włochami partii. W związku z konsternacją, jaką wywołały te słowa, kancelaria premiera w Rzymie oświadczyła: Poparcie dla Ukrainy ze strony włoskiego rządu jest mocne i zdecydowane.

Berlusconi, który przez wiele lat utrzymywał bliskie, a wręcz demonstracyjnie przyjazne relacje z Władimirem Putinem, wcześniej mówił m.in., że Ukraina może się zgodzić na negocjacje z Rosją, jeśli Zachód przestanie dostarczać jej broń. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj