Wszystko wskazuje na to, że wraz z upadkiem Arcachu zakończy się też sięgająca czasów przed Chrystusem historia ormiańskiego osadnictwa w regionie.
W środę Baku wznowiło działania wojenne przeciwko skrawkom Górskiego Karabachu, które pozostały pod kontrolą miejscowych Ormian po przegranej wojnie z 2020 r. Rosyjskie siły pokojowe, które miały pilnować rozejmu, pozostały bierne, a moskiewska propaganda, choć Armenia pozostaje formalnym sojusznikiem Moskwy, obarczyła winą za nową eskalację Zachód, władze w Erywaniu i osobiście premiera Armenii Nikola Paszinjana.
Dziennikarz „Dziennika Gazety Prawnej” od powstania tytułu w 2009 r. Wcześniej pracował w „Dzienniku”.
Absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. Zawodowo zajmuje się tematyką światową, zwłaszcza państwami Europy Wschodniej. Współautor książek: „Wilki żyją poza prawem. Jak Janukowycz przegrał Ukrainę” (2015), „Kryształowy fortepian. Zdrady i zwycięstwa Petra Poroszenki” (2016), „Czarne złoto. Wojny o węgiel z Donbasu” (2020), „Partyzanci. Dziennikarze na celowniku Łukaszenki” (2021).
Laureat nagród dziennikarskich: Belarus in Focus 2012, Grand Press 2018 w kategorii dziennikarstwo specjalistyczne, Nagrody im. Dariusza Fikusa 2019.
Mówi po angielsku, rosyjsku, ukraińsku i białorusku, uczył się również chorwackiego, esperanto, greckiego, japońskiego, niemieckiego i rumuńskiego.