Dziennik Gazeta Prawana logo

"Elijahu musi odejść". Netanjahu zawiesza ministra za słowa "oderwane od rzeczywistości"

6 listopada 2023, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Strefa Gazy
Strefa Gazy/PAP/EPA
"Już dosyć. Jego resort jest zbędny, jego obecność w rządzie jest szkodliwa, a jego zdolność oceny żałośnie upośledzona. Elijahu musi odejść" - tak dziennikarze "Jerusalem Post" skomentowali dorobek ministra dziedzictwa Izraela Amichaja Elijahu, który nie wykluczył użycia broni nuklearnej w Strefie Gazy.

Podczas wywiadu dla ultraortodoksyjnej stacji radiowej Kol Barama zapytany, czy Izrael powinien po prostu zrzucić bombę atomową na to terytorium, Elijahu odpowiedział, że jest "to jedna z opcji". Minister tłumaczył się później w serwisie X (d. Twitter), że "wszyscy rozsądni ludzie" wiedzieli, że te słowa były "metaforyczne".

Premier Benjamin Netanjahu szybko skrytykowął "oderwane od rzeczywistości" słowa Elijahu i podkreślił, że armia izraelska stara się "nie krzywdzić niewinnych" i zawiesił też udział ministra w posiedzeniach rządu.

Kierowane przez Elijahu i utworzone w 2022 r. na potrzeby szerokiej koalicji rządowej ministerstwo dziedzictwa jest "typowym przykładem rozdętego rządu, którego członkowie po roku sprawowania władzy jeszcze w pełni nie zrozumieli, że muszą ważyć swoje słowa i czyny" - ocenia "Jerusalem Post".

"Wypowiedź Elijahu to amunicja dla wrogów"

"Izrael jest obecnie zaangażowany w wojnę na polu PR w nie mniejszym stopniu niż w wojnę fizyczną. Nawet jeśli wypowiedź Elijahu rzeczywiście była – jak twierdzi – metaforyczna, to głupie komentarze, które można łatwo wykorzystać przeciwko Izraelowi, są rodzajem amunicji, a w mediach społecznościowych i prasie światowej zawsze znajdą się ludzie, którzy chętnie skorzystają z tego typu wypowiedzi w celu oczernienie Izraela" - podkreśla dziennik.

W Izraelu szczególne oburzenia wywołały słowa Elijahu, że będzie się modlił o powrót ponad 240 izraelskich zakładników ze Strefy Gazy, ale w przypadku użycia broni nuklearnej "wojna ma też swoją cenę", a życie zakładników niekoniecznie jest ważniejsze niż życie żołnierzy lub obywateli zagrożonych przyszłymi atakami terrorystycznymi.

Elijahu wywodzi się ze skrajnie prawicowej partii Żydowska Siła (hebr. Ocma Jehudit) pod przewodnictwem Itamara Ben Gwira, który był najbardziej kontrowersyjnym bohaterem kampanii wyborczej w 2022 r.

Ben Gwir nazywany jest przez media "podżegaczem", konsekwentnie nawołuje do przemocy wobec Palestyńczyków, a także ich deportacji z Izraela. Jego partia wzywa do deportacji "nielojalnych" Arabów z Izraela (w tym arabskich parlamentarzystów) i zaanektowania całego Zachodniego Brzegu zamieszkanego przez ok. 3 mln Palestyńczyków.

Elijahu pochodzi z rodziny rabinów ortodoksyjnych, jego ojciec jest sefardyjskim rabinem miasta Safed, a dziadek był naczelnym sefardyjskim rabinem Izraela.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj