"Niespodziewana decyzja Michela o starcie w czerwcowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, która oznaczałaby opuszczenie stanowiska na kilka miesięcy przed końcem kadencji, wywołała wściekłe reakcje urzędników UE, europejskich dyplomatów i PE" - przypomniał portal Politico.
"Urzędnicy odebrali jego niespodziewane oświadczenie jako sygnał, że przywiązuje on większą wagę do swojej politycznej przyszłości niż do obecnej roli szefa Rady Europejskiej" - dodał.
Informację o rezygnacji Charlesa Michela z udziału w wyborach Politico otrzymało od dwóch anonimowych urzędników UE. Wieczorem Michel potwierdził rezygnację.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.