O sprawie poinformował niemiecki "Bild".

Pracownik kolei został pogryziony przez pasażera w Alhorn w Dolnej Saksonii; podróżował w towarzystwie kobiety i miał ze sobą biały rower typu damka.

Wysiadł z pociągu i… ugryzł maszynistę

Reklama

Gdy przyszło do kontroli biletów, okazało się, że podróżny nie wykupił miejscówki na swój rower. Pasażer zareagował agresywnie, gdy kontroler poprosił go, by opuścił pociąg na najbliższej stacji. Mężczyzna choć początkowo odmówił, wyszedł ze składu na peronie w Alhorn.

Na peronie wywiązała się dyskusja między parą pasażerów i kontrolerem. Chwilę później dołączył do nich 46-letni maszynista. Jak przekazał z kolei portal tagesschau.de, pasażer rzucił się na niego i ugryzł go. Od krwawiącego pracownika kolei musieli oddzielać go inni pasażerowie.

Uciekli oboje - on na rowerze, ona na hulajnodze. Szuka ich policja

Agresywny pasażer uciekł na swoim białym rowerze. Jego znajoma wsiadła na elektryczną hulajnogę i odjechała razem z nim. Policji nie udało się jak dotąd namierzyć dwojga uciekinierów i apeluje do świadków zdarzenia o pomoc w poszukiwaniach.

"Bild" opisał agresywnego pasażera jako około 30-letniego mężczyznę o korpulentnej budowie ciała, zadbanego, z pełną brodą i mówiącego z obcym akcentem.